laski, nie bić się
Ol odpukac nie ma żadnych uczuleń, jedynie po cebuli (była w obiadku Hippa z indykiem) strasznie puszczała bączki

więc daję jej różne rzeczy- dopasowane do wieku. chociaz nie wierzę ślepo producentom jedzonka- dzis widziałam obiadek z szynką i pomidorami od 5go miesiąca. no teoretycznie mogłabym dać, ale jednak się wstrzymam. tak samo tutejsze Cow&Gate obiadki- od razu na pierwszy ogień spaghetti- no niby mogę bo od 4go miesiąca są, ale nie dam.
jak na razie z mieska jadłyśmy indyka. baaaardzo smakował.
tłuszcze sa niezbędne. według schematu którego staram się trzymać

z osesek.pl masło można dać. no ale ja daje oliwe z oliwek. w słoiczkach ze szpinakiem jest mleko- w maśle jest mleko, więc kto dawał swemu dziecku szpinak, nie powinien miec problemu
soczki rozcieńczam, krzywdy tym nie zrobię
a co do próchnicy, to ja tez gdzies czytalam, że zanim się zęby pojawią, to można słodkim zaszkodzić... no oczywiście w dużej mierze zależy to od genów. to tak samo, jak teoria, że im później ząbki wychodzą, tym mocniejsze. mi wyszły w 6 miesięcy i mam mocne, a mój brat słabe, chociaż wiek ząbkowania był prawie ten sam.
ja od 3go miesiąca żyję na kaszy mannej

bo tak kiedys kazali podawać.
mój brat od małego wieczne problemy, ale lekarze mleko kazali dawać, a dopiero duuuużo później okazało się, że ma nietolerancje laktozy.
bardzo współczuję mamom, których dzieci maja uczulenie, szczególnie "na powietrze"

ale z drugiej strony na szczęście nie wszystkie dzieci tak mają i właśnie dlatego trzeba patrzec jednostkowo

schematy schematami

na puszkach z mlekiem też cuda są powypisywane

do mojej Oli nijak się nie mają