reklama

Karmienie naszych maluszkow

ANECZKO ,mój normalnie też tak jada od 100ml.do 130ml. ,tylko teraz przez te dwa dni tak było ciężko ,dlatego się śmieje że zjadł tak dużo.Jak byłam z nim ostatnio u doktora czyli w połowie września to ważył 6020 a mierzy jakieś 70cm. Tak próbowałam go mierzyć i wyszło mniej więcej
 
reklama
Aneczko dla orientacji podam Ci ze moja Kaja ma teraz 5100g, podobno to jest bardzo dobra waga i nie powinnam sie martwic. Je roznie, ale nie czuje aby bylo duzo gdyz karmie ja piersia i nic wiecej nie podaje. Czasem ssie 5 a czasem 10 minut. W ciagu dnia je moze co 2-3 godziny a jesli ma drzemke na 3h to czasem czas miedzy karmieniem wydluza sie nawet do 4-5 godzin. Na noc dostaje okolo 19.00-20.00 a potem spi do 4.00. Dzis spala do 6.00 rano.
 
U mnie to chyba zboczenie zawodowe i ciagle go tylko waze i zagladam w siatki centylowe.Wedlug nich powinien wazyc teraz gdzies 5500 albo troche wiecej a on wazy 5300.moze to nieduza roznica ale ja juz zaczynam sie filmowac.No i ostatnio znowu zaczal swoje marudzenie przy jedzeniu.Nawet jak go w trakcie odbije to pozniej wrzeszczy zanim zlapie cycka.
 
Chciałabym podzielić się z Wami -jeżeli pozwolicie i zechcecie przeczytać - moimi spostrzeżeniami odnośnie karmienia mego Dziamdziaka.
Słusznie Krecik zauważyła, że młody lubi się bawić moim cycem, bo wisiał na nim godzinami. Porozmawiałam z moją znajomą lekarką i potwierdziła moje przypuszczenia, że on lubi sobie spać z moim cycem w buzi. Cóż.. dałam się sterroryzować hasłami "karmienia na żądanie" - wzięłam je chyba bardziej dosłownie niż powinnam. Mój błąd. Postanowiłam jednak za radą znajomej wprowadzić "mało stresujący plan naprawczy":
  • młody ma jeść do tego momentu aż nie wyczuję, że już nie je tylko miętoli cyca dla przyjemności - jak sam nie wypluje mam mu odebrać
  • przerwa pomiędzy następnym karmieniem powinna być przynajmniej ok godzinna, żeby zdążył przetrawić - to na początek zanim przestawi się na nowy tryb jedzenia i przerwy zrobią się dłuższe
Przystapiłam do dzieła z czwartku na piątek ;-)

Spostrzeżenia:
  • młody ssie zazwyczaj od 20-30 minut, rzadko zdarza się krócej
  • na początku nie wytrzymywał godziny między karmieniami i strasznie płakusiał - oczywiście matka się litowała nad biednym synkiem i pozwalała possać cyca, ale tylko do momentu kiedy jadł, później odbierałam
  • po kilku dniach nowego systemu żywienia zasadniczo cykl jedzeniowy się młodemu już ustabilizował - krzyczy, że jest głodny po ok 2 godzinach a odebranie cyca nie powoduje już większych awantur
  • jasny system karmienia wpłynął pozytywnie - wydaje mi się, że lepiej trawi stąd kolek mniej
Oprócz pozytywów są niestety są i negatywy. Otóż okazało się, że młody nie jest w stanie najeść się jeśli karmię go z lewej piersi. Zawsze muszę go dokarmić drugą piersią. Próbowałam ruszyć tę pierś już jakiś czas temu za pomocą laktatora, ale jak widać nie do końca mi się to udało :-( Jestem w stanie ściągnąć z niej zaledwie 60 ml mleka, to jednak za mało jak na mojego głodomora. Nie wiem za bardzo co z tym fantem zrobić... Może macie jakieś dobre rady?
Aha, i czy to źle, że w momencie przejścia na ten nowy system nie wytrzymałam i skusiłam się mu podać jednak sztuczne mleko w postaci dokarmienia go przed pójściem spać - oczywiście tylko wtedy kiedy widzę, że naprawdę jest głodny a ściągnął mi już wszystko mleko z cycków? Nie wiem czy to nie zaszkodzi mojej laktacji :rolleyes:

Wszelkie rady mile widziane :-)
 
Mój "Naleśnik" przespał tej nocy 9,5 godziny ,po prostu niewiarygodne:szok: :szok: :-D :-D Bo w życiu tyle nie spał a prawdopodobnie to zasługa tej kaszki choć przecież nie daję jej dużo .Zobaczymy dzisiaj
 
Leyna,gratuluje postepów! Na lewą pierś jest jedna rada,jak najczęściej przystawiaj małego,niech zawsze zaczyna jeść z tej strony no i molestuj laktatorem,laktacja MUSI ruszyć! Ja tez tak miałam na początku po zapaleniu piersi ale pomogło mi to znęcanie się nad lewym cyckiem i teraz jednakowo produkują mleczko. U nas raczej nigdy nie było problemu z karmieniem,nie ważę małego bo i tak tyje w oczach,ale co 2 godzinki cycuś musi byc bo inaczej jest wołanie albo inaczej jęczenie...
 
Leyna - u mnie bylo podobnie, mama wbila mi metode na zyczenie i ja myslalam ze kazdy placz to "zyczenie* i wpadlismy w bledne kolo kolek, dziamdziania i poranionych piersi. Jakos sceptycznie, ale wzielam sie za czytanie taj ksiazki Tracy Hogg, przeczytalam, wlasciwie raczej przelecialam ja, tak niedokladnie - uwazam ze warto zerknac, bo kobieta ma ciekawe spostrzezenia i pisze o roznych rodzajach placzu, o karmieniu (wlasnie nie na zyczenie). Co do dokarmiania, wiem ze to nielatwa decyzja, u mnie laktacja tez ruszyla, ale od dwoch dni dokarmiam wieczorem mala raz dziennie. Jedno sztuczne karmienie dziennie nie powinno przeszkodzic ci w laktacji, mozesz ewentualnie odciagac pokarm i mrozic zeby to "wyrownac".
Aneczka - moja wazy teraz 5 kg i lekarz powiedzial mi ze nie ma sie czym martwic, jest zdrowa, taka jej uroda ze troche mniejsza, ale przybywa rownomiernie prawie po 200g na tygdzien. Wieczorem jak karmie ja z butelki wypije maksymalnie 80 ml (pije za to czesciej) , wiecej po prostu w nia nie wejdzie..wyglada po tym jak pijana mucha...:) Nie wpadaj w panike i w manie wazenia, waga dzieci - podobnie jak nasza - waha sie w ciagu dnia. Ja waze tez juz raz na tydzien zeby wiedziec jak przybywa..a byl taki czas ze chodzilam z nia na wage po kazdym karmieniu...glupia matka...:)
 
Dzięki dziewczyny za rady :-) Nie pozostaje mi nic innego jak "pokatować" mojego cyca ;-) Na szczęście Piotruś ładnie przybiera na wadze, mimo moich piersiowych ułomności. Dziś kończy 8 tydzień a waży jakieś 5300g. Od wagi urodzeniowej prawie 2 kilo przybrał - to chyba nieźle.
A butlę dostał do tej pory tylko 3 razy.
 
reklama
Wioletka, moja Kajka tez przespala ostatnia noc od 20.00-6.00 rano. Za to ja nie bardzo sie wyspalam bo od 3.00 przyzwyczajona nocnym karmieniem zerkalam czy Mała juz wstala. Zazwyczaj nie placze w nocy tylko sie bawi i kokosi ;) Mysle ze dzis sluzej by pospala ale sama wzielam ja do jedzenia bo myslalam ze mi piersi "rozsadzi" ;) a nie ma jak taki mały ssak ;)

Tak czy inaczej zauwazylam ze w ciagu dnia czesciej jada. Na wieczor dostaje okolo 19.00-20.00 i idzie spac. Niczym ja nie dokarmiam, mysle wiec ze sen nocny naszych dzidziołków się już wydluza ;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry