ardzesh pozwolic to mi na pewno pozwola ...tylko jak jest start czy turbulencje ...to trzeba byc przypietym w pasach , a dziecko miec na kolanach , wiec nie wiedzialam czy dam rade karmic


... ale jakos to wykombinuje i juz nie peniam

;-)
pbg. ja lece bez meza tylko z dziecmi on dolatuje do na 1-go wrzesnia ....
robimy chrzciny i 12-tego wracamy razem w czworke

A poza tym wykupilam sobie pierszenstwo wejscia na poklad, wiec wybiore sobie miejsca na spokojnie :-)
a napoje rzeczywiescie dla dzieci trzeba samemu posmakowac