Ja się podłączę do tego tematu, choć cyca u nas już dawno nie widziano ;-) Ale do łapki też już daję co nieco. Przede wszystkim banana, którego mała uwielbia, próbuję też dawać gruszkę bądź jabłko, ale za każdym razem Weronika nie ssie lecz od razu zabiera się do gryzienia i zawsze odgryzie sobie kawałek dość spory i próbuje połknąć. Już 2 razy mi się zakrztusiła, więc trochę się boję jej tak dawać. A poza tym oczywiście chrupki kukurydziane. A od żółtka chyba ma uczulenie, dostaje taką kaszkę na buźce, ale muszę to jeszcze sprawdzić.
, ale to nawet dobrze, bo bym nic nie robiła tylko jadła, bo niestety uwielbiam słodkie
.
.
). No i wieczorkiem po kąpaniu cyc do tego kaszka na noc i kimonko. Bart nie zasypia przy cycku tylko w łóżeczku przy mojej asyście, ale w nocy jak się obudzi to obowiązkowo musi być pierś - wtedy się uspakaja i śpi dalej. Czasami, jak zdarza się gorsza nocka to potrafi całą noc na cycku przewisieć :-(.
. To moje bezinteresowne dziecko
:-) ale dzieki!