• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Karmienie naturalne, diety mam

reklama
Wczoraj znow "magiczne" popoludnie :zawstydzona/y: w sensie ze znow przekonalam sie jak mleko znika :dry: Karmienia trwaly krotko (5min z obu piersi) jadl co 1,5h i kazde karmienie konczylo sie histerycznym placzem.... Myslalam ze to przez bol brzuszka, no i w koncu na karmienie o 18 postanowilam odciagnac pokarm... Ciaglaam przez godzine - wisialam z laktatorem i pilam herbatke mlekopedna a tu tylko 20 ml uciagnelam :baffled:
Dalam mu w koncu modyfikowane 120ml bo juz nawet ssac nie chcial i dziecko nie dojadalo od poludnia.... i jak sie rzucil na butelke to zjadl cala i jeszcze chcial :-D
ja nie wiem co z ta laktacja, bo o 22 i w nocy nakarmilam go spokojnie bez problemow. a dzis rano znow mi marudzil przy cycu i po 5 min nie chcial jesc dalej. Na razie spi, ale jak dzis tez beda takie histerie podczas jedzenia to zaczne sie martwic :confused: Moze cos go boli? Juz sama nie wiem
 
A ja na 9 ide do lekarza,bo Luizy twarz wyglada strasznie.Za uszami ma wielkie rany i saczy sie jakis plyn ,tydzien temu pojawila sie ciemieniucha i walka z nia nie daje rezultatow ,wrecz zaczyna emigrowac na czolo.Kupy zielone i smierdzace a w diecie nie robilam rewolucji.Mam nadzieje,ze to nie alergia pokarmowa:-(Je bardzo malo i kazde jedzenie to walka z nia,bo jest glodna a ile razy zlapie smoka to tak jakby dostawala skurcz brzucha i w rezultacie zjada moze z 50 ml na jedno posiedzenie.:-(
 
Kamylka napisz co ci lekarz powie... ja ide dopiero za tydzien, ale tez mam ciemieniuche ale schodzi na szczescie,problemy z kupkami, ciagle bole brzucha na ktore nic nie pomaga a teraz jeszcze dochodza problemy z karmieniem :dry::baffled:Maly wiecej czasu z karmienia potrafi przeplakac niz zjesc :-(
 
Nimfi nie martw się. Laktatorem nigdy nie wyciągniesz wszystkiego, w dodatku nie wyciągniesz tyle ile dziecko, bo jak dziecko ssie to pobudza wydzielanie prolaktyny, a ona odpowiedzialna jest za wypływ mleka do piersi. Poza tym jak siedziałaś z laktatorem godzinę i wpatrywałaś się zetresowana małą ilością w butelkę to wręcz oczywiste że zablokowałaś wypływ mleka. Nie możliwe Nimfi żebyś ładnie wykarmiła sysnka przez kilka miesięcy a potem traciła pokarm, bo po pierwsze : przystawiasz go regularnie, po drugie juz udowodniłaś że Twoje piersi są wydolne i nie mogą od tak tracic mleka. Tak mi mówiła babka w poradni.
Nie stresuj się. Dowiedziałam się niedawno że laktator nie pobudzi laktacji bo właśnie nie stymuluje tej prolaktyny, tylko dziecko i częste przystawianie ruszą laktację. Ja zrobiłam otatnio taki eksperyment, Zosia na cycu kiedy chce, bez laktatora i rzeczywiście z dnia na dzień zrobiła się więcej mleka.
 
Antar :tak: no i wlasnie tu problem jak on nie chce ssac, nie pobudza laktacji i sam sie denerwuje a ja sie stresuje:dry:... wczoraj caly dzien robil problemy z zasysyaniem sie no i pewnie taki efekt. Dzis od rana wszystko jest dobrze. Maly polyka i niemal sie dławi jedzonkiem. wczorajsza akcja byla jednorazowa i mam nadzieje ze nigdy wiecej :sorry2::shocked2:

Na sile nie dam rady go zmusic do jedzenia to chcialam chociaz lakatorem cos rozchulac :-) kiedys mi sie udawalo ale widac teraz juz nic z tego... No a poza tym im dziecko wiecej je tym wiecej mleka sie naprodukuje. No a Maciek chce jesc co 3-4 godziny, czasem nawet rzadziej :sorry2: nie wiem skad u niego taki brak apetytu, jak na takie duze dziecko
 
Nimfi nie martw się. Laktatorem nigdy nie wyciągniesz wszystkiego, w dodatku nie wyciągniesz tyle ile dziecko, bo jak dziecko ssie to pobudza wydzielanie prolaktyny, a ona odpowiedzialna jest za wypływ mleka do piersi. Poza tym jak siedziałaś z laktatorem godzinę i wpatrywałaś się zetresowana małą ilością w butelkę to wręcz oczywiste że zablokowałaś wypływ mleka. Nie możliwe Nimfi żebyś ładnie wykarmiła sysnka przez kilka miesięcy a potem traciła pokarm, bo po pierwsze : przystawiasz go regularnie, po drugie juz udowodniłaś że Twoje piersi są wydolne i nie mogą od tak tracic mleka. Tak mi mówiła babka w poradni.
Nie stresuj się. Dowiedziałam się niedawno że laktator nie pobudzi laktacji bo właśnie nie stymuluje tej prolaktyny, tylko dziecko i częste przystawianie ruszą laktację. Ja zrobiłam otatnio taki eksperyment, Zosia na cycu kiedy chce, bez laktatora i rzeczywiście z dnia na dzień zrobiła się więcej mleka.
Antar! Sama popatrz jakie mądre rzeczy piszesz!
Potrafisz trafnie kogoś pocieszyć i uspokoić - jak ktoś ma problem z laktacją.
A za chwilę sama wypisujesz, że tracisz pokarm.
My wcale nie musimy nic Ci odpisywać, tylko zaczniemy cytować Twoje własne posty! :tak::-)
 
Kamylka napisz co ci lekarz powie... ja ide dopiero za tydzien, ale tez mam ciemieniuche ale schodzi na szczescie,problemy z kupkami, ciagle bole brzucha na ktore nic nie pomaga a teraz jeszcze dochodza problemy z karmieniem :dry::baffled:Maly wiecej czasu z karmienia potrafi przeplakac niz zjesc :-(
Mala wlasnie nie placze,tylko steka.
Stwiardzam ze lekarze w Holandii to jedna wielka pomylka.Nie bylo mojego rodzinnego tylko stazystka i po obejrzeniu malej zapytala mnie czy nie wiem co moze byc przyczyna,tego ze ona nie je?:szok:Szok po prostu,to ja mam wiedziec??Stwierdzila,ze mala wyglada na zdrowa i musze isc do consultatiebureau,bo oni maja rozne ekspertyzy i moze mi pomoga a tak wogole to powinnam przejsc na mleko modyfikowane dla alergikow i zobaczyc co bedzie sie dzialo:wściekła/y:Ja chyba wyjde z siebie.Nie jem nic nowego a ona najwyrazniej ma mega bole brzucha za kazdym razem jak tylko wezmie butelke do buzi,dostaje jakis skurcz w zoladku.Napisalam na te porade w godzine a lekarz mi odpisal,ze to bardzo niepokojace objawy i mam natychmist isc do pediatry.A tu dostalam tylko masc na egzeme jak to madra pani stazystka nazwala i koniec.Ide zaraz do tego consultatie bureau,gdzie robia szczepienia dzieciakom i nie wyjde dopoki mi ktos nie pomoze;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry