Esia
Fanka BB :)
A, to pocieszające. Przyznam, że się jeszcze tym nie interesowałam specjalnie, ale myślałam, że toxo w ciąży zawsze kończy się poronieniem albo uszkodzeniem płodu. Coś sobie ubrdałam. Muszę o tym poczytać. Dzięki za pocieszenie
postaram się dzisiaj nie wpędzać w żadne schizy...