Oj fajne te nasze opowiesci, kto, gdzie i jak mocno dostaje.
Ja mialam dzisiaj niezly ubaw, bo chyba do mojego psa dotarlo wreszcie, co sie swieci.
Polozyla sobie lebek na moim brzuszku (jest mala, wiec sie nie boje, ze pougniata dzidzie) i tak dostala, ze az jej ten kudlaty pysk podskoczyl :-) Siadla z wrazenie i zaczela sie przygladac na brzuch jak sroka w kosc. Potem go obwachala i juz spokojnie przytulila sie i znosila bez sprzeciwu dalsze kuksance :-)
Ja wierze, ze ona wyczuwa, ze tam mieszka ktos malutki :-)