Ida, gratuluje skpania!!!!!!!! Chyba teraz juz wszystkie nalezymy do szczesliwego grona skopanych :-)
Myfcia, ja pisalam.... moja mala cos sobie upodobala bolesne dla mnie zabawy. Kopie wlsnie tak w dol (jakby w szyjke od srodka) i to jest nieprzyjemne i lekko bolesne, a potem, po paru min utach mam wiecej sluzu...
No i namietnie kopie "do srodka"... chyba w pecherz... to tez nie jest najmilsze uczucie na swiecie.
Tak sobie mysle, ze w ogole gdyby nie swiadomosc, ze to nasze dzieciaczki, to kopniaki bylyby nieprzyjemne...
Moze jestem walnieta, ale tak mi sie wlasnie wydaje, ze odczuwamy je jako mile tylko i wylacznie przez swiadomosc, ze to maluszki i ze to swiadczy, ze wszystko ok.
A co wyskakujacych gul...
Ja zaliczylam chyba tylko raz taka, ktora bylo widac i wydaje mi sie ze mala zaparla sie o sciane mamicy albo glowka, albo pleckami, bo walila wtedy intensywnie w srodek :-)
I zauwazylam, ze dostaje coraz wyzej :-) Najpierw bylo w okolicach lona a teraz.... mhm... odczuwam czasami nawet tak jakby w pepek od srodka. Ale w dol tez jej sie niestety zdaza (pisalam wyzej)...