reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Znasz to? Dzień ledwo się zacznie, a Ty już masz na koncie przebieranie w półśnie, mycie części do laktatora i gorączkowe poszukiwania smoczka pod kanapą. Jeśli w tym chaosie marzysz choć o jednej rzeczy, która ułatwi Wam codzienność – weź udział w konkursie i wygraj urządzenia Baby Brezza, które naprawdę robią różnicę! Biorę udział w konkursie
reklama

Kółko wzajemnej akceptacji - oby do celu

zjadlam jeden rzadek czekolady :confused2::confused2::zawstydzona/y::zawstydzona/y: prosze o grupowy lincz..
w doatku moje dziecko tam nie wku...rzylo..ze nie ogarniam sama siebie, walnelam krzeselkiem do karmienia :/ dopiero pozniej dotarlo - rozwalisz se babo to bedziesz musiala kupic!! za duzo kasy masz???????
 
reklama
Edysiek, ja swoją lodówke mam prawie pustą. :D Jakaś szynka, dużo warzyw i owoców, mleko, oliwa z oliwek i tyle. A poza lodówką mam wode, przyprawy i płatki owsiane. Ale jak przyjeżdżam do rodziców to obiadki, deserki, nawet dziś był 3 daniowy obiad. masakra. ^^ Mi też zima kojarzy się z ciastem drożdżowym i drożdżówkami, tylko zamiast mleka siedzi mi słodkie ciepłe kakałko w głowie. :D Ale mam wyobraźnie. Aż się głodna zrobiłam!

Mateuszkowa, oj tam oj tam. :D Zgubiłam moją determinacje ale ją znajde nie długo. :D Mnie raz Maksio mój już tak wyprowadził z równowagi swoim marudzeniem, że go położyłam do łóżeczka, włączyłam karuzelke i poszłam do szafy i wywaliłam wszystkie ubrania. Było mi lepiej. :D


Ja dziś się pochwalę, że moje obżarstwo wcale mi nie zaszkodziło, po obfitym śniadaniu, ważyłam 70,5 kg, w ubraniach. Czyli z 700 - 800 g no do 1 kg mogę odjąć (ubrania i jedzonko) :D hehehe. Aż się zdziwiłam i jestem szczęśliwsza, chyba się zmotywowałam do diety tym, że jak jeszcze nie zepsułam tego co zrobiłam to czas działać póki nie zmarnowałam swojej pracy. ;>
 
Witam i ja :-)

Właśnie miałam miłą niespodziankę, dostałam przesyłkę, a tam książka dla dzieci o zwierzętach :-) Wygrałam konkurs, do którego namiary znalazłam na BB :tak: A gdzieś w grudniu też udało mi się wygrać książkę "Samotni". Chyba zacznę grać w Totka :-D

Jolit@ i jak tam na basenie ? No nieżle musiałaś sunąć na tej zjeżdżalni. Ja to bym sobie pozjeżdżała, wodę uwielbiam, pływać też. Niedawno w moim rodzinnym mieście otworzyli fajny nowy basen, miałam iść z Angelą ale jakoś nigdy nie mam kiedy :confused:

Gaja a ja mam jakiś kryzys z ćwiczeniami, normalnie nie mam ani ochoty ani siły :no: Nie wiem, czy to przesilenie wiosenne mnie dopadlo czy leń :baffled:
Wczoraj trochę poćwiczyłam na Air walkerze i jeszcze hula hoop pokręciłam. Tyle, że dzisiaj od tego hula mam siniaki :no:
Szukam różnych sposobów na boczki i fałdkę.

Mateuszkowa to też miałaś przeboje na zjeżdżalni. Teraz tak myślę, że bym poszła, no ale nie wiem jakby było w praktyce :confused: Kiedyś np. uwielbiałam karuzele, a jak byłam latem z koleżanką na jednej, to myślałam że umrę i stwierdziłam nigdy więcej :no:

Alusia ja też jestem ranny ptaszek, wolę wstać rano i zrobić co mam do zrobienia. Wieczorem jakoś nie umiem, nie muszę co prawda zaraz iść spać, ale dla mnie wieczór jest po to, żeby posiedzieć coś obejrzeć w tv, albo poczytać. A po za tym jakoś rano mam więcej sily na wszystko, bo wieczorem jakaś wypompowana się czuję :hmm:

Toxicstar to powodzenia w odnalezieniu determinacji do dalszej walki ;-)
Czasem trzeba się na czymś wyrzyć, no niezłe z tymi ubraniami.
Ja to jestem krzykacz, jak mnie córa wkurzy to zaraz na nią krzyczę, choć czasem zupełnie niepotrzebnie :zawstydzona/y: Jakoś próbuję z tym walczyć, ale ciężko mi to idzie.

Idę wyciągnąć pranie z pralki, bo się chyba właśnie wyprało.
Wstawiłam też ziemniaki na kopytka. No i jeszcze muszę kuchnię posprzątać, bo mąż rano pomalował ściany, właściwie to odświerzył, ale teraz ładnie jest :-)
No i jeszcze lekcje z Angelą muszę odrobić.
Może uda mi się w międzyczasie znaleźć czas na ćwiczenia :eek:
 
Edysiek, ja kiedyś byłam taki krzykacz, teraz mam tak, że jak się wkurze to lubię sobie rzeczami porzucać rzecami. Mało hałasu, trochę sprzątania i jestem spokojniejsza. :D


Mam wielki ból głowy. Pęka mi głowa.. -,-
 
Hej ...
Jednak nie pojechalam na basen,jakos nie chcialo mi sie samej...bo kumpelka-Kasia ta co ostatnio mnie ratowala z opresji :-D jednak nie dojechala,tak wiec basen przelozony na czwartek. A w czwartek wraca moj mezus ,ale dopiero wieczorem...juz doczekac sie go nie moge :-D oj,jednak go kocham :sorry: taka rozlaka dobrze robi ;-)

Edysiek ja tez jestem krzykacz,dzisiaj morde darlam(ze tak sie brzydko wyraze) a zorientowalam sie,ze okno mam uchylone i ze tesciu w garazu wszystko slyszy :zawstydzona/y: ale bylo mi wstyd...a on tam jeszcze sam nie byl,tylko z jakims kumplami:shocked2:
Ale tyle dobrze,ze tylko oni mnie slysza...zadni inni sadziedzi co by jeszcze gotowi byli po paly dzwonic :-D

A karuzeli takich extremalnych to ja nigdy nie lubialam :no: ale ostro jezdzilam po fantazjalandach ,wsiadalam w jakas kolejke diabelska ,oczy zamykalam i modlilam sie by przezyc :-D teraz bym juz nie wsiadla...

A ja to podloge nawet o 18:00 myje jak mnie napadnie...bo ostatnio to duzo czasu mi cwiczenia zabieraja,w ogole jestem ostatnio strasznie ...zamotana:-(znowu jakiegos dola zalapalam,nic mi sie nie chce...
 
Toxicstar współczuje bólu głowy

Jolit@ ja też nie raz tak miałam, że zdarzyło mi się przy świadkach a potem było było mi głupio :zawstydzona/y: Sąsiedzi może i słyszeli, ale ja moją sąsiadkę nie raz słyszałam u mnie, więc spoko ;-)
No ja też mogę podłogę o 18 umyć i nawet o 19 :tak: ale po 20 to już nie :-p Po 20 zwykle już jestem wykąpana i siedzę sobie w piżamie, wtedy jest czas na relaks.

Jakoś mi się udało wszystko zrobić. Trochę poćwiczyłam, ale przyznam że coś mi to opornie idzie :eek: Normalnie brak mi energii, macie jakiś sposób na to, żeby mieć więcej sił i chęci ?

Widzę Jolcia, że Ty też dętka jak ja, to może to naprawdę ta zima tak działa :confused:
 
Hej dziewczyny ;-) kurcze chyba naprawde ta zima tak działa bo ja też jakaś jestem do niczego :sorry: pierwszy tydzień diety trzymałam ostro a teraz non stop podżeram :sorry: już mam siebie dość bo nic nie schudne tym sposobem a nie moge już patrzeć na siebie w lustrze :no::no:
Pisałyście też o krzykach ... oj skąd ja to znam. Też w nerwach krzycze a potem jest mi głupio a tymbardziej jak ktos słyszy :no::no: a moj mąż tak tego nienawidzi że pare razy właśnie przez moje krzyki mieliśmy jeszcze większą kłótnie :szok:

Mateuszkowa rządek czekolady to nic... ja zjadłam dzisiaj batona czekoladowego i miseczke chrupek orzechowych :szok:

Edysiek ja też po 20 to już nic nie robie :cool2: leże w piżamie w łóżku i oglądam filmy i pije herbatke :-)

Jolita ja w wakacje nad morzem byłam na takich filiżankach co się kręciły we wszystkie możliwe strony i od tego czasu nawet nie moge patrzeć na karuzele :-) pamiętam że mało brakowało a nie wytrzymałabym do końca :dry: oj oj jak ja się wtedy źle czułam :no:



Dziewczyny weźcie mnie jakoś zmotywujcie kurcze bo musze schudnąć a żre słodycze :szok: :no:
 
toxicstar - jak glowa??? lepiej?
edysiek - mnie tez sie przestalo chciec cwiczyc :confused2: nie wiem czemu, juz tak nie cieszy mnie to..niestety..:dry::dry: wcale nie obrazilabym sie jakby wiosna przyszla wczesniej ..
alusia - oddaj slodycze mnie :-D:-D:-D
u nas niestety przez te krzyki podczas klotni to wstydze sie spotkac sasiadow :zawstydzona/y: malo kogo tu znam, ale wiem ze "ladnie" niesie pietro wyzej i nizej - no i sasiadke z dolu-starsza pania-znam:zawstydzona/y: az glupio czasem dziendobry mowic.. :zawstydzona/y::zawstydzona/y:

co do motywacji..hmm..no jak zaczelam to waga zaczela spadac..troche..ale drgnela a teraz co? stoi w miejscu i raz troszke wiecej a raz nic :( musialabym nic nie jesc- zero obiadu na przyklad to jest efekt!! ale to nie o to chodzi przeciez :/ zaczynam myslec ze to nic i tak nie da i zeby szacowne grube dupsko zaakceptowac a ze spodenkami sie pozegnac:dry::dry::dry::confused2::confused2:
 
Mateuszkowa no poddawać to my się nie możemy :tak: musimy dać rade !! Kurcze ciężko jest ale jak chcemy wygladać ładnie to musimy się wziąść w garść :-D

Toxicstar - jak głowa? Oj wiem co znaczy ból głowy. Mam nadzieje że Ci przeszło :*

A co do wiosny to nie wiem czy ją chce bo to znaczy że trzeba będzie się zacząć rozbierać a ja mojego grubego cielska nie chce narazie pokazywać :wściekła/y::wściekła/y:
 
reklama
alusia - tak motywacja :-))) jakas piosenka powinna byc czy cos .. co do wiosny, co ty mowisz odrazu wiecej na swiezym powietrzu bedziemy przebywac, to i wiecej ruchu :-)
a ja mam dosc tych kurtek grrrrrrrr ciagle to samo az mi sie nie chce :confused2::confused2:
 
Do góry