A
Alusia8989
Gość
Mateuszkowa no ale Ty jesteś szczuplutka mimo wszystko a ja mam 20kg nadwagi ;/ 
buuu ... jakiś podły humor mnie dopadł ostatnio 

buuu ... jakiś podły humor mnie dopadł ostatnio 
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.

buuu ... jakiś podły humor mnie dopadł ostatnio 



najlepiej wazyc sie raz w tygodniu i caly czas trzymac ostra diete to wtedy widzimy,ze waga spada i sie nie zniechecamy .
bo wtedy jak zjecie tego zakazanego batonika czy troche czekolady to chociaz troche go spalicie ,cwiczenia to podstawa!! ja tez nie mam sily... ale zobaczcie jak czas leci...juz za niedlugo bedzie coraz cieplej,pomyslcie o tym ...pozniej bedziecie zalowac ,ze nie przylozylyscie sie bardziej,wiec ... ruszac sie,ruszac a nie stekac,ze checi brak!





A w kwestii spania to tez zazdroszczę wszystkim rannym ptaszkom (ja to typowa sowa jestem, siedziec mogę i do 2, ale rano wstać - MASAKRA), zwłaszcza teraz jak na 7 musze być w pracy ...
A okres zmniejszonej motywacji po prostu przetrwaj - zawsze takie się zdarzają - jak na diecie Ci cięzko, to może zrób sobie taki "przerywnik" kilkudniowy - jedz tyle, żeby nie przytyć, a nie żeby schudnąć - ponoć pomaga takie coś, nie wiem, nie próbowałam ;-) A słodycze jedz rano - i w bardzio przyzwoitych ilościach (np. 1 batonik, czekoladka albo coś takiego) - jak zjesz to już chodzić za Tobą nie będą i bedziesz mogła skupic się na tym, zeby cała reszta posiłków była racjonalna i dietkowa
To akurat na sobie przetestowałam, bo czasem mam ochote na coś niezdrowego - no i własnie staram sie zjesc sobie to ale w zdroworozsądkowej ilości i jak najwczesniej - mam wtedy szansę więkswzą, że to spalę przez dzień 

poprostu mąż wraca z pracy to robie obiad, potem jakaś kawa czy herbatka i jakiś film
no i też chodze spać kolo 23 
Ah i Twoje słowa mnie to podbudowały. Masz 100% racji że teraz nie chce nam się a za 3 miesiące bedziemy marudzić dlaczego się nie brałyśmy do roboty wcześniej 
Nawet z tej okazji zrobiłam 10min rowerku doidatkowo :-)
A co do naszych mężów to by się dogadali obrażalscy he :-)

