reklama

Kółko wzajemnej akceptacji - oby do celu

Wpadam na chwilę, bo czasu brak :sorry:
Poszłam zrywać ogórki, zerwałam jedno wiadro, potem drugie :szok: a jak zerwałam trzecie to wymiękłam :-D i zadzwoniłam do mamy żeby sobie przyjechali po ogórki :-D Dla siebie zostawiłam tylko takie duże na sałatkę i malutkie na korniszonki. A rodzice dostali takie akurat :rofl2: do kiszenia.
Właśnie niedawno pojechali, na szczęście wcześniej udało mi się zrobić sałatkę ekspresem. Teraz już mam wsio zrobione tylko pogotować.

Alusia zazdroszczę zakupów :-p tyle rzeczy za taką kasę :-)
Mateuszkowa taniec przy rurze :szok::-D coś ciekawego, tylko skąd potem wziąć rurę w domu :-D:-D:-D
Kropeczka ja ze śliwek nie robię nic, tylko zjadam :zawstydzona/y: wystarczy mi siedzenia przy ogórkach
Editek a wcześniej jaki miałaś kolor ? Mnie tez czasem korci czarny, ale jakoś nie potrafię się odważyć.
 
reklama
Alusia a czemu Olo nie spał całą noc??? Gdzieś Ty się tak obkupiła, chyba zawitam do Ciebie na zakupy :):)
Gratuluję 6teczki :)
Editku
walczę,ale efekty marne:(
Ja chyba też powinnam się do fryzjera wybrać.

Mateuszkowa ja to bym kupiła tylko jakiś medalik i dała kopertkę skoro taki masz plan. Łańcuszek to już sobie dokupią jaki tam im będzie pasowało. Ja dwa lata temu dla siostrzenicy kupiłam ze złota pierwszą literę imienia:) :)
Krzyżyków się nie daje, bo ponoć oddajesz swój ciężar z krzyża :P
A ja tej szwagierce utarłabym nocha i tyle. Gwiazda się znalazła. Jak ma przychodzić z łachą to niech nie przyłazi wcale i problem z głowy.

Edysiek a daj przepis na sałatkę z ogórka <prosić ładnie:) >
Masz rację, jak brat namolny to nie wpuszczaj :):)

Motylku zdrówka kochana. Uważaj z tabletkami bo jeśli zaskoczyłaś to trza dmuchać na zimne. Ja tak dwa lata temu przeziębiłam się nałykałam antybiotyków nie wiedząc że jestem w ciąży i ..poroniłam :(

Posprzątałam dziś trochę ale nie tyle co zamierzałam. m właśnie robi pierogi ruskie będzie obiad na dwa dni. Kasiorka się kończy więc trza coś przykombinować:)
 
towarzystwo poszło, dziecko usypia..było..nawet OK, nie licząc rozwydrzonej pannicy - tejże 9latki, która ryczała, marudziała, odstawiała focha bo:
1. tamte kuzynki wolałby bawić się z Matim
2. głównie gadaliśmy między sobą - a nie z nią:szok::szok::szok:
3. nikt nie latał w okol inej i nie spełniał chorych zachcianek

już nie mówiąc o tym, że na prośbę nie bierz świnki z klatki, i tak ją wzięła potajemnie a potem całe pół domu w kudłach było :crazy: a jak sie prosi nie bierz bo ugryzie itp to nie rozumiem, wszyscy rozumieją tylko nie ona bo - co ona chce to zawsze ma

co za BACHOR
nie chce żeby mój Mateusz taki był, nigdy! nie wierze w to, że wszystkie jedynaki takie są o nie, to wina rodziców jej i dziadków którzy dają jej wszystko i nawet jak jest Mateusz to i tak dla tamtych dziadków to ona jest "najmłodsza"
żenada.

edit: Jolek ale sam medalik to nie tak "łyso" ? no nie wiem.. ona ma na imię Izabela i jak juz pisałam zlota literka jest mało reprezentacyjna - sorki Kropka :-p

Edysiek nie mów , że nie masz nic w okół domu co by się nadało??? :-D

Editek na szczęście poszły przed kąpaniem :P przynajmniej miała wyczucie
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Ostatnia edycja:
Dorota :-D:-D:-D dobre! a tam, nie reprezentacyjna... jak kupisz taką kilkunasto gramową w dodatku nieco ;) większych rozmiarów - zobaczysz jak się pięknie będzie reprezentować :-)
achże kup jej co tam chcesz :-D
Z jedynakami zgodzę się, że to wina wyłącznie rodziców. Ja wychowałam się prawie bez brata (10 lat różnicy między nami, nie pamiętam, żeby się mną zajmował) i pępkiem świata nie jestem i nie byłam.
Jak Mati z tym nocnikiem? Bartuś dziś wzorowo. I ciągle mówi: "no nie" :-D
Ala... ja to Cię wogóle podziwiam, ze jedziesz na kilkadziesiąt godzin :-p nad morze i chce Ci się jeszcze wyrywać cenne chwile z mężem dla koleżanek ;-) ja bym go z łóżka nie wypuściła :-D żartuję, żebyś mi się tu nie obrażała zaraz :tak:
Szczerze? chyba odpuszczę Wasze spotkanie. Mamy do siebie 45 km a będziemy się spotykać 700 km od domu :szok:
Biorę oboje dzieci i nie chcę ich zostawiać rodzicom, bo nie byłoby mnie pewnie kilka godzin. To znaczy mam taką nadzieję, że tak by nam się świetnie rozmawiało ze sobą :-) ja mam do Was prawie 40 km w jedną stronę. Tymi wiejskimi drogami to pewnie zejdzie mi z godzinę jazdy, pod warunkiem, że nie wpadnę w jakieś korki. Spotkajmy się może w Krakowie, co? :-D
Dorota pewnie zrobi taką minę: :baffled:
a czy schudnę na wczasach 5 kg? nie wiem, jak się zawezmę to schudnę, kiedyś schudłam 4 kg w 10 dni, no to zostają mi jeszcze 4 dni/1 kg.
Jolek poślij mi kurierem pierogi dobrze zapłacę :-) uwielbiam te lepione jedzenia, byle nie na słodko - bleee... ale ruskie - mmmm.... czekam :tak:
p.s. nie umiem nawet ciasta na pierogi sklecić...
Edysiek a nam się ogórki odwidziały... zrobiłam pikle 2 lata temu, stoją do dziś.
Kiszone mam z zeszłego roku chyba z 12 słoi.
W tym roku zrobiłyśmy tylko jakieś 50 słoi kiszoków :-D
Ale na słodko zrobiłam z mamą chyba z 80 słoiczków: truskawek, borówki amerykańskiej, porzeczki czarnej, wiśni i śliwek. Do wszystkich zapraw dodajemy te mąkę ziemniaczaną i zaprawy nie tracą koloru i zapachu jak z żelfixem, którego nie znoszę.
Natomiast słoiczek 150 gram truskawek zjadam w ciągu 10 min :-D
Editek kupże se te baterie w końcu :-D Adrian na pewno będzie wiedział, o co kaman w tej wadze :tak:
a brzuch nie rośnie po warce, tylko po efekcie jaki wywołuje piwo: wzmaga apetyt.
Och... mojego już nie powinno nic wzmagać i tak jest spory zwłaszcza na słodkości :-D zawsze coś wynajdę, choćby właśnie te przetwory co niby na zimę je zrobiłam i dla chłopaków, bo ja niby nie przepadam :-D:-D:-D




edit:
Dorota albo te:
WISIOREK ZŁOTY LITERKA I NA GRAWER HURTOWNIA (2492814240) - Allegro.pl - Więcej niż aukcje. Najlepsze oferty na największej platformie handlowej.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
czytam i parskam śmiechem, skąd wiesz jaką zrobiłam mine Iza, co ???? :-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D ty szamanko :-D:-D:-D mi Kraków pasuje :D nie Ty jedna pierogów robić nie umiesz..ja nie tyle nie umiem, co jeszcze ich nie robiłam i preferuje tylko na słodko a jak nie na słodko to tylko z kapustą i grzybami :laugh2:

dziewuszki, kupujemy medalik z łańcuszkiem jako chrzestni wkońcu to uroczystośc religijna, nie? ;-) i troszku kaski w koperte , świece już mam jeszcze szatka..

Jolek D literka piękna:rofl2::rofl2::rofl2::rofl2::rofl2::rofl2::rofl2:


ja zajadam sie arbuzem omnomomnom :D
 
Smacznego! :-)
Ja pochłaniam truskawki ze słoiczka, bo jak już o nich wspomniałam wcześniej to coś mi się zachciało ...:-D
z czego Ty się śmiejesz co??? :szok:
a Tyś się już określiła z tym spotkaniem?
 
oczywiście , ze sie określiłam, że jade tam gdzie trzeba :-D:-D:-D nie śledziła wątku, nie śledziła niedobra.. :-D:-D
mi to wsio jedno , że tak powiem i tak mąż zawiezie i odbierze :-D:-D:-D a niech sie umęczy z synem, chociaż już mam czarne wizje jak to idzie z nim nad morze, gubi dziecko i takie tam :baffled::baffled: więc pewine każe mu siedzieć w pokoju na ten czas:baffled: no i już nie wiem jak to on sobie poradzi z nim samym w aucie bo nigdy tak nie jeździł, no ale cóż
chyba, że Wy chętniejsze na Kraków to ja przystaje na to :-D:-D znam tu pare spelun:-D:-D
 
Obiecuję dostawcom mojego neta że się odwdzięczę za tą prędkość, którą mi fundują co wieczór :-D
czytała, czytała. Że do gdzieś tam od Niechorza (Pogorzelica???) masz 4 kilosy. No, to tak spacerkiem i w godzinkę zajdziesz :-p
Zostaw chłopa na cały dzień z dzieciem, niech poczuje smak tacierzyństwa bez pomocy drugiej osoby :-D
 
reklama
aaa... na każdą spelunę jestem chętna, byle w Krakowie, może być nawet na dworcu PKP :-D
uwielbiam to miasto, choć dziś zdziwiłam się czytając jakieś tam babskie czytadło, że w latach 70/80 dzieci po powrocie do Krakowa z wakacji chorowały na tzw. krakowiaka (anginę) ponieważ Kraków był wtedy bardzo zanieczyszczony i stąd taka reakcja organizmu...
Ty to za młoda jesteś, żeby o tym wiedzieć, ale może rodzice się wypowiedzą? :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry