reklama

Kółko wzajemnej akceptacji - oby do celu

A ja musze się za ćwiczenia zabrać a też mi sie nie chce okrutnie:sorry2:
Trzeba sie zmusić, później będe miała to z głowy a tak chodzę po chałupie i wiem, że mnie to nie ominie ;)
 
reklama
Hej...

U nas bylo -7 teraz znowu 7 ale na plusie :sorry2: co za pogoda...

Moje dziewcze przez zmiane czasu jest niemozliwe...wczoraj miala pare histerii a w nocy osa latala po jej pokoju to takiego ryku narobila,ze myslalam,ze zawalu dostane :szok:

tez mi sie nic nie chce ,ale musze chate ogarnac i kolkiem pokrecic bo pozniej jade z tesciowka do jej znajomej krawcowej pare rzeczy zeby mi ponaprawiala np. skrocila moje nowe czerwone spodnie,bo mi z leksza przydlugie .

Mam nowy telefon :cool2: rzuce make upa to cykne sobie fotko :-D bo aparatu nie znalazlam :angry:
 
zeżarłam obiad i dalej jestem głodna :baffled: gardło mnie znowu boli, już się ponad tydz męcze z tym, jak dalej tak będzie to znowu lekarz ale pewnie nici z antybiotyku bo za mało, żeby leczyć -_-

Jola żeś opis na fb zmieniła i patrze a któż to jest :P :P od teraz trzy kropeczki " ... " nabierają nowego znaczenia :P myślisz, że Maja taka niedobra przez zmiane czasu ?? a z osą to nieźle :shocked2:skąd to dziadostwo się wzięło teraz :/ gdzie to foto ??
EDitek u nas też roztopy :-D wczoraj wzięłam jednak małego na spacer na 30 min i zmarzłam jak nie wiem -_-

Gaja ja też sie wziełam i wszystko wysprzątane, no dobra podloga do umycia została :/ :/
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
witam,
ide dziś z młodym do pediatry spytać o te leki zastępcze zamiast inhalacji i może go osłucha, może nie jest tak źle?
W każdym razie juz się boję mamy na 9 jako pierwsi, jak znam życie o 8.45 będzie już z 5 osób bo przecież trzeba przyjść wcześniej żeby się wpier...lić w kolejkę a nie tak jak jest się zapisanym:angry: Maks będzie dostawał szału, bo on od razu chce wychodzić i tak będa mi sie flaki wywracać przez iles tam czasu:no:

W każdym razie mam nadzieję, że wyjdę nie jako strzępek nerwów

edit: wróciłam, kazał robic mu tylko przez sen nawet jeśli to tylko 1 x dziennie, nie przejmowac się bo astma to za dużo powiedziane bo w karcie jest gdzieś tam obserwacja wpisana a więc nie jest to na 100% astma, więc tak jak myślałam i że to takie napady płytkiego oddechu często sa po prostu powikłaniem zapalenia oskrzeli lub płuc. Dlatego póki co obserwować i tyle :)


Acha i byłam o 8.40 jako pierwsza o 8 . 55 były juz dwie osoby
 
Ostatnia edycja:
Hejka:-)
ale cisza poza Gają oczywiście u nas jest tak samo w przychodni ze czeka się ale ostatnio doktor wyczytywała także lepiej tak anie czekać w kolejce bo ludzie sobie właśnie wcześniej przychodzą heh
A ja od rana sprzątam i gotuję bo moje chlopaki zażyczyli sobie bigos na jutro i nie będe musiała jutro stać przy garach hehe a małemu sosiku z kaszą zrobię i lajcik. Zostało mi jeszcze ze szmata przelecieć podłogi i pranie wywiesić i jakieś drobne zakupy ale to w czasie spacerku i nic juz dzisiaj nie robię .... no może jakieś ciasto ale to zobaczymy:happy:.

A co najlepsze to je się nagotuję i nic z tego nie jem, włączyło mi się nie jedzenie aprtytu nie mam w ząb wmuszam w siebie ciągle coś w sumie to dobrze zobaczymy czy jakieś efekty będą;-)

Dorota jak się czujesz?
Jolit a zdj. gdzie no! :-D
Jolek hallo!!!
 
Hejka. Przepraszam za moją wczorajszą nieobecność,ale humor kiepski. Dziś już trochę lepiej.

Gaja robiłam dzisiaj te Twoje kardio i spociłam się przy tym strasznie, a jakiej zadyszki dostałam. Daje kopa:)
Dobrze,że u lekarza byliście. Mam nadzieję,że w końcu efekt inhalacji będzie.
My do pediatry nie musimy się rejestrować jak chorzy jesteśmy, idę zgłaszam się pani w rejestracji a potem tylko czekam na swoją kolej:)

Editku bigosik my mamy zamrożony bo M ostatnio gotował. Oj jak ja bym chciałą,żeby mnie brak apetytu dopadł:)

Mateuszkowa
zdrówka życzę:)

Jolit czekamy na to foto:):)

Edyśku
a gdzie Ty się podziewasz kochana????
 
hejjj

jak mnie wkurzaja te banery na forum.. na całą strone :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: no ale wiem, zarabiac jakoś trzeba :/

my po spacerze już, wypieprzyłam się wózkiem na schodach jak wracałam, tak się zagotowałam, że kurtke można było wyciskać.. :crazy:
pranie jedno zrobione, drugie się kończy, kwiatki i znicze na cmentarz kupione ale tylko na jutro, bo reszte kupimy na bieżąco ..
jogurt na mnie wypadl z lodówki, rozwalając się na ziemi plask! cała ziemia zajogurciowiona.. :confused2::confused2::confused2: bossssko ..

Gaja no to się udało przynajmniej z tą wizytą..
Editek a jestem, jestem :P daj bigosiku... mniamii..
Jolek dzieki, ale jak tak dalej będe gadać na spacerach to marnie to widze :confused2::confused2::confused2:
 
reklama
Jolek nie był zły dopóki prawie mi się dziecko nie zabiło na tych schodach, bo wózek sie przechylił jak nim wjeżdżałam a jednak 24 kg + zakupy w koszu to nie jest lekkie i jak na złość nikt nie szedł akurat żeby mi pomóc -_- no i tak się zaczeło
opakowanie czekolady za mną. ble.
gadam przez telefon :D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry