reklama

Kto po in vitro?

Boze dziewczyny, jestem taka zmeczona, ze nie mam sily na nic. Ile ja bym dala za godzinna drzemke. W pierwszej ciazy przespalam pierwsze 4 miesiace, ale nie mialam dziecka wiec bylo troche inaczej. Jak sobie o tym pomysle jak ja caly dzien bylam na wpol przytomna haha. Wstawalam, ledwo szlam do kuchni, musialam odpoczac, potem jadlam, spalam do 15, chodzilismy do mojej mamy na obiad. Potem wracalismy, i ja znowu spalam, maz mnie budzil na kolacje, potem szybko kapiel i znowu spalam...
 
reklama
Prawda. Jestem niecierpliwcem nr 1...
West, o wizytach w klinice zapomnij ;) teraz już 9 miesięcy pod opieką prowadzącego ciążę :tak::-p

Chodziło, o to że długo czekałam na telefon, żeby zacząć nową procedurę :)
 
Boze dziewczyny, jestem taka zmeczona, ze nie mam sily na nic. Ile ja bym dala za godzinna drzemke. W pierwszej ciazy przespalam pierwsze 4 miesiace, ale nie mialam dziecka wiec bylo troche inaczej. Jak sobie o tym pomysle jak ja caly dzien bylam na wpol przytomna haha. Wstawalam, ledwo szlam do kuchni, musialam odpoczac, potem jadlam, spalam do 15, chodzilismy do mojej mamy na obiad. Potem wracalismy, i ja znowu spalam, maz mnie budzil na kolacje, potem szybko kapiel i znowu spalam...
A ja bym chciała leniuchu wać. Miałam tak jak mi tsh nie chciało się uspokoi. Mogłam spać i spać. A teraz wstaje z samego rana i cały dzień na nogach. W dzien próbuje sobie drzemkę uciąć to nie chce mi się spać. Takie są skutki Ustabilizowania tarczycy :)

Prawda. Jestem niecierpliwcem nr 1...
West, o wizytach w klinice zapomnij ;) teraz już 9 miesięcy pod opieką prowadzącego ciążę :tak::-p

Chodziło, o to że długo czekałam na telefon, żeby zacząć nową procedurę :)
Ja chcę w razie jakby się udało u mojego doktorka prowadzić ciążę. Nie wyobrażam sobie szukać lekarza, któremu zaufał choć w takim stopniu jak temu.
 
aa no chyba, że tak :) Fakt. Zaufanie do swojego lekarza to podstawa. Jak mnie nowy Doktorek z Invicty doprowadzi do ciąży, to go wyściskam, wycałuję i też zostanę pod jego opieką :P :D
 
Prawda. Jestem niecierpliwcem nr 1...
West, o wizytach w klinice zapomnij ;) teraz już 9 miesięcy pod opieką prowadzącego ciążę :tak::-p

Chodziło, o to że długo czekałam na telefon, żeby zacząć nową procedurę :)
Aaa nie zalapalam. W ogóle strasznie rozkajorzona jestem od stymulacji.
Kilka dni temu pojechałam po zakupy. Stoję w mięsnym pytam czy maja schab bk Pani mówi, że nie a ja dalej stoję i się na nią gapie. :errr: w drugim sklepie kupiłam 4 rzeczy, które mi w ogóle nie były potrzebne.
I nie były to buty :)
 
aa no chyba, że tak :) Fakt. Zaufanie do swojego lekarza to podstawa. Jak mnie nowy Doktorek z Invicty doprowadzi do ciąży, to go wyściskam, wycałuję i też zostanę pod jego opieką :p :D
Haha ja wolę nie próbować mojego całować :) chociaż może, może. :)
U mnie problem może być. Nie wiem czy się zgodzi. Może być ciężko. Ale już mężowi zapowiedziałam, że jak będzie marudzić to mu gabinet będę okupowac:)
Ale co ja tu się martwie póki co mam jeszcze czas. Najpierw kropek musi chcieć tak mocno jak ja. :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry