Roxi-bardzo mi przykro , ze tak sie skonczylo ,ale nie zalamuj sie. Twoja historia jest jakby powieleniem mojej ,dlatego do ciebie pisze. W listopadzie 2010 mialam ivf w Szwecji ( tu mieszkam). Oczywiscie zero opieki ,czekac 14 dni ,zrobic test jak ciaza jest to kreski beda ,jak nie ma to nie. Zrobilam test i kreska byla ( akurat bylam w Pl ) . Pobieglam na bete i byla ,ale tylko 33. Poszlam za 3 ni i byla tylko 114. Potem wrocilam do Szwecji i mialam wizyte w klinice. DOktor po sekundzie usg powiedzial mi ,ze nic tu nie widzi i ciazy nie ma. Ale nie wie czemu beta mi wyszla. Kazal przyjsc za tydzien ,jakbym nie zaczela krwawic. Oczywiscie schiza ze pozamaciczna. Strasznie sie stresowalam ,i internet tylko poglebial moja schize. Po dwoch dniach zaczelam na maxa krwawic ,i pojechalam do szpitala. Zrobili usg i pokazalao ,ze jest pecherzyk ,ale duzo za maly. Wiem ,ze to dziwne ,ale poczulam mega ulge. Juz po becie wiedzialam ,ze z ciazy nici ,ale na szczescie nie byla pozamaciczna. Kazali wziac przeciwbolowke i odpoczac w domu. Tez robilam testy Clearblue ,i tak jak tobie pokazywaly mi za wczesny tydzien. ( dlatego po twoim poscie wiedzialam ,ze nie jest dobrze). Na szczesci w Szwecji ( mysle ze w UK tez) zostawia sie sprawe naturze ,a nie jak w Pl od razu robi sie zabieg. Lekarz powiedzial ,ze nie mam sie przejmowac ,ze 50 % kobiet traci ciaze tak wczesnie i wiekszosc w ogole o tym nie wie. A pozytywne to ,ze w ogole moge byc w ciazy. Ze po tak wczesnym poronieniu zazwyczaj nastepna ciaza jest prawidlowa. Bo ty kochana bylas w ciazy. ( Beta wystpuje tylko w ciazy). I lekarz mial racje. Kolejne ivf miaial w lutym i w listopadzi 2011 ( 2 dni przed rocznica straty aniolka) urodzilam slicznego chlopczyka.
Wiem ,ze czujesz sie najgorzej na swiecie teraz. Wszyscy cie pocieszaja itd. Odpocznie, poplacz i wierz ,ze nastepnym razem po prostu sie uda.