A ja nie wiem kto wymyślił to forum ale bardzo się ciesze ze powstało. Kurde dziewczyny pisze tu czytacie czy nie ale rozumiecie moje rozterki, uczucia itp. wszystkie przechodzimy przez to samo. Rodzinka niby się interesuje ale nie rozumieją. szwagierka moja przezywa bo bidulka zastrzyki brałam. kurde 9 miesięcy temu a mogłabym i do tej pory byle tylko mieć upragnionego dzidziusia. wszystko co słyszę to nie przejmuj się będzie dobrze. dobra ok z jednej strony fajnie ze tak wierzą w to ale z drugiej co innego mogą powiedzieć. z mężem nie pogadam bo on woli w sobie potrzymać. tutaj mogę sobie napisać co myślę i wiem ze wy to rozumiecie.
Taki już mam parszywy charakter ze panikuje jak cholera. za tydzień już będę po transferze i najzwyczajniej w świecie się boje. mogę prawda? a najbardziej się boje robienia testu wiec bułke rozumiem.