reklama

Kto po in vitro?

reklama
Dziewczyny jestem juz w domu po transferze.Przytuliłam dwa kropeczki,dały radę i ładnie się rozmroziły dla mnie.Po powrocie jeszcze się 2 godz z okładem wysiedziałam u rodzinnego po L4 bo nie chciałam z kliniki.Lekarz zdziwiony że ja chora i transfer zrobili.Niestety żadnych leków mi nie dał na tą infekcję,bo powiedzial,że nie jest wskazane.Powiedzcie mi jeszcze jak dawkowałyscie nospe po transferze,bo kupilam i chcę wziąć.
To teraz niech dzieciaczki robią sobie domek na 8 i pół miesiąca...

ET: 07.04.2017 [emoji173][emoji173][emoji173][emoji173]
 
reklama
@ czasami jest wyczekiwana bo jest początkiem nowego, lepszego cyklu :). Ja miałam ostatnio histeroskopie diagnostyczna - na szczęście nic złego nie wykazała ale cieszę się że ja zrobiłam. Wiem przynajmniej, że "tam" wszystko ok. Polecam to badanie dla spokoju ducha :)
no ja tez sie zgodziłam zeby sprawdzic co było powodem nie zagnieżdzenia sie blastki
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry