• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Kto po in vitro?

reklama
Niestety...... Ale mam nadzieję że jak nasi mężowie poczują smak ojcostwa to będzie im już łatwiej z tym żyć.

No mam nadzieję że to chwilowe... Nie wyobrażam sobie tak całego życa namawiając M na sex...

U nas najgorzej było ja staraliśmy sie naturalnie... istna katorga.... i masakrycNy dół , potrafiliśmy sie tydzień nie odzywać i płakać po katach [emoji29] teraz jest juz naprawdę super, jakos pogodziliśmy sie z tym ,ze łatwo nie ma a bzykanie to nie robienie dzieci tylko sama przyjemność [emoji6]

Mi beta spadła do 0,2. Byłam dziś u lekarza, okazało się że jestem ciut przed owulacją, endometrium po łyżeczkowaniu piękne 12mm - nie wskazuje na żadne zrosty [emoji5]
W przyszlym miesiącu stymulacja [emoji5]

No to super,gładko poszło a teraz do dzieła!! [emoji6]


"Będziesz szczęśliwa"-powiedziało Życie "...ale najpierw nauczę Cię być silną"
 
reklama
U nas najgorzej było ja staraliśmy sie naturalnie... istna katorga.... i masakrycNy dół , potrafiliśmy sie tydzień nie odzywać i płakać po katach [emoji29] teraz jest juz naprawdę super, jakos pogodziliśmy sie z tym ,ze łatwo nie ma a bzykanie to nie robienie dzieci tylko sama przyjemność [emoji6]



No to super,gładko poszło a teraz do dzieła!! [emoji6]


"Będziesz szczęśliwa"-powiedziało Życie "...ale najpierw nauczę Cię być silną"
To u nas odwrotnie póki myśleliśmy że może jeszcze zaskoczy naturalnie było fajnie a jak M się dowiedział że ma azospermie to się mega wycofał... Bo już wiedział że na 100% nic z tego nie będzie... Po ostatniej biopsji jeszcze gorzej...
Pozostaje mi tylko poczekać jak sam się z tym wewnętrznie upora... Namawiałam na psychologa... Odmówił...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry