reklama

Kto po in vitro?

reklama
Łoooo kobito! Na to to chyba nic nie pomoże... Ja nie mówię ze wcale nie ma sexu.. Poprostu jak dla mnie jest za mało :p
Ja obstawiam ze jak bedzie dzidzi to powroci mu ochota bo i poczuje sie mesko:) pamietam moje uczucie w czerwcu jak pierwsza beta wyszla pozytywna - przez te 3 dni czulam sie jak bogini... jak normalna plodna kobieta, wgl jak 100% kobieta a nie jakis wyrzutek... a teraz... no coz... mimo swiadomosci, ze moge zajsc to jest swiadomosc ze nie moge donosic i znowu czuje sie jak bez reki... chociaz chyba jednakk wolalabym nie miec reki...
 
Dziewczyny wróciłam od Lewego - jest szansa - daje mi 2 podejscia max.
Najpierw badamy DHEAS jak bedzie ok to histeroskopia i start stymulacji a jakjajka do poprawy to 2 mce ziolka i koenzym Q 10 i dhja ( to chyba preparat ) i dopiero potem histero i start. Jutro beda dzownic z wynikiem tego badania. Powiedział ze jesteśmy trudnym przypadkiem..
A kochana co to za badanie??
 
Myślę, że oni nie ogarniają tej całej medykalizacji procedur i ilosci leków które musimy w siebie pakować, pomijając jeszcze nasze złe samopoczucie, zmnienne nastroje, lęki i obawy.
U nas niby nie ma problemu z nasieniem i moj twierdzi, ze on nie ma o tym pojecia bo to ja w tym siedze i non stop czytam ale widze ze on stara sie jak moze zeby mi pomoc - wlasnie przez zrobienie obiadu, przyniesienie sniadania, poodkurzanie... czesto mnie przytula i pociesza ale swego czasu wkurzalo mnie, ze on nie potrafi plakac. No jak to mozliwe, ze ja wylewam morze lez przez te wszystkie lata a on ma qrwa mine jak kamienny grobowiec i w zyciu ani jednej lzy nie puscil... Potem jak mi raz powiedzial ze mu mnie szkoda i bardzo mu przykro, ze musze tyle wycierpiec i te wszystkie leki w siebie pakowac, to zrozumialam, ze sie boi... boi sie ze ja w koncu pekne i sie wycofam, bo juz nieraz powtarzalam,ze nie mam na to sily i zeby znalazl sobie inna kobiete, ktora bez problemu urodzi mu dziecko... a on mowi, ze chce tylko mnie i wierzy ze uda nam sie miec to dziecko. O adopcji nie chce slyszec, wiec chyba dlatego udaje twardziela - jakbysmy oboje zaczeli uzalac sie nad soba to w koncu bysmy wymiekli...
 
reklama
Dziewczyny wróciłam od Lewego - jest szansa - daje mi 2 podejscia max.
Najpierw badamy DHEAS jak bedzie ok to histeroskopia i start stymulacji a jakjajka do poprawy to 2 mce ziolka i koenzym Q 10 i dhja ( to chyba preparat ) i dopiero potem histero i start. Jutro beda dzownic z wynikiem tego badania. Powiedział ze jesteśmy trudnym przypadkiem..

Czyli plan działania jest, nadzieja też :). Daj znać po otrzymaniu wyników. Powodzenia :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry