reklama

Kto po in vitro?

Jak mi się tak ręce trzęsły,że mogłabym nie trafić w brzuch. A po drugie to wtedy czułam,że on też jest w tym razem ze mną tak na 100%, wiesz faceci często są odsunięci w tych wszystkich procedurach,a ja chciałam aby on był ze mną i tak zostało. Teraz to nawet on sam mówi,że chce mi je robić :-)
To niech już odłoży na bok tą niepewność ;) ciach i po wszystkim :D
 
reklama
a pamiętasz jak na pod koniec lipca klęłam na torbiel? też mi sie wydawało, że znowu kolejny miesiąc i znowu czekanie i znowu ta bezczynnośc... a czas ucieka... do tej pory mnie irytuje czekanie i chce mi się płakać, jak pomyślę, że zaraz minie kolejny rok i kolejna rocznica ślubu a my dalej sami. To jest w ch*j niesprawiedliwe, ale co zrobić, życia sobie nie odbiorę... Trzymam kciuki za Waszą decyzję. Jaką byście nie podjęli, napewno będzie słuszna :*
Ja też mogę dopisac się do tych czekających. Do kliniki jeżdżę już rok. Na transfer czekałam prawie pół roku...ale sie doczekałam. Każda się doczeka
 
reklama
Ja też mogę dopisac się do tych czekających. Do kliniki jeżdżę już rok. Na transfer czekałam prawie pół roku...ale sie doczekałam. Każda się doczeka
no to ja mam chyba najintensywniej bo w cigzu 11 mcy zdążyłam zrobić: 4xiui; 3 stymulacje do ivf ale tylko 1 transfer. Szkoda tylko że bez efektu żadnego to wszystko;) ale wierze ze każdy krok przybliża mnie do celu!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry