reklama

Kto po in vitro?

reklama
Nie wiem co przyniesie czas, narzazie to mam dość tej całej procedury i tych wszystkich niemiłych informacji. Czy się zdecyduję KD, nie wiem może kiedyś o tym pomyślę, albo sobie całkowicie odpuszczę. Tymczasem dzwoniła embriolog ,że tylko jedna rokuje na blastę ale czy dotrwa do jutra to jeszcze długa droga - zadzwonią czy w ogóle będzie transfer.
Dobiło mnie to wszystko , chyba dostałam ładnego kopa od losu.
Niestety nie tylko Ty czujesz się jakby los z Ciebie drwił... najważniejsze to nie dać mu za wygraną! Do jutra jeszcze jest czas na wiarę, Twój kropek teraz walczy i my musimy w niego wierzyć!!
 
Przepraszam, że tak smęcę ale trudno o wiarę gdy rozum podpowiada co innego.
Iskierka zawsze się gdzieś tli .....................
Wiem doskonale. A my po tu tu jesteśmy abyś sobie mogła posmęcić jak będziesz tego potrzebowała :-)
Ja też walczyłam o moje Blastki, wierzyłam,że jak nam się uda utrzymać zarodki do 5 doby to już będzie nasz sukces, a teraz okazało się,że Blastki są ale "kiepskiej jakości" słowa dr... I tez mam wrażenie,że za każdym razem zamiast być lepiej, jest gorzej i życie ze mnie drwi...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry