Memories02 dokładnie tak jak piszesz nie ważne ile pobiora a ile sie zaplodni. Czasem im wiecej tym są słabsze genetyczne. Mój gin twierdzi ze najlepiej mieć około 10-12 wiec Ty miescisz sie idealnie. Daj znać jak już będziesz wiedziala ile sie polaczylo. Trzyma kciuki.
Madmax jak tylko będziesz miała sile i możliwość napisz jak sie czujesz. Martwimy sie o Ciebie.
Zosia Marcikuk napisala wszystko idealnie-sama bym tego lepiej nie ujęła. Rozumiemy Cię doskonale.. każda z nas ma chwile zwątpienia i beznadzieji. zwłaszcza ze kobiet w ciąży dookoła nie brakuje. Mnie na przyklad kolezanka zaprosila na kinderparty - zebym sie napatrzyla na dzieci to moze w ciaze zajde

Syty głodnego nie zrozumie. Musimy wierzyć bo tylko to daje nam szanse na spenienie naszych marzeń. Masz piękne motto w swojej stopce i to właśnie tak masz myśleć.
Masia123 ja akurat bralam rano ale mnie tez mówili ze pora bez znaczenia byle zawsze podobna
Madzialenak nie zamartwiaj sie, skoro wynik mieści sie w zakresie 3 tydzień ciąży to tak jest. Poczekaj na następna bete- mocno wierze ze będzie pięknie przyrastac
Gieniek buciki przeslodkie... cudne. Ale, ale jak to "wstydzę sie swojej ciąży" co to to nie, nie zgadzam sie i absolunie natychmiast masz być z niej dumna i jej nie ukrywać. Jesteś mądra, wrażliwa mamusia, co sama duzo przeszla wiec Twoja ciąża nikomu nie sprawi przykrości wręcz przeciwnie bo doskonale wiesz, rozumiesz i czujesz, co można komu powiedzieć a czego nie.
Anioleczek udanych zakupów...
Last time niecierpliwie czekam na wieści z Twojego USG. kciuki zacisniete
Igielka nie steresuj sie na wyrost, najwazniejsze, ze koleżanka jest pod opieka lekarza, a ciąży krwawienie nie zagraża - tego sie kochana trzymaj i myśl pozytywnie. Tego teraz Twojej koleżance bardzo potrzeba. Wszystko będzie dobrze.
Mnie o wakacjach tez mówili, po piątym wyjeździe chyba dotarło ze to na mnie nie działa, podobnie jak, odpoczywanie, nie/odpoczywanie, wstrzemięźliwość, jej brak, stresowanie sie, nie/stresowanie, myślenie i nie/myslenie o tym... Wszystkie złote myśli mojego otoczenia wzięły w łeb..ale niektórzy nadal sie nie poddają..