reklama

Kto po in vitro?

reklama
Igiełka
z Twojego opisu podejrzewam że przyjaciólka ma krwiaczka i doszło do odwarstwienia kosmówki. Niestety czasami przy zagnieżdżaniu zarodka dochodzi do powstania krwiaka, jaka jest przyczyna do końca nie wiadomo, możliwe ze maluch "wgryzł się " w naczynko które pękło i powstał krwiak i prawdopodobnie w miejscu krwiaka doszło do odwarstwienia. Na pocieszenie powiem że w większosci przypadków krwiaki się wchłaniają i ciąża kończy się szczęsliwie (jak wrzucisz w google-krwiak w ciazy znajdziesz mnóstwo pokrzepiajacych historii". Zresztą Gienek jest najcudowniejszym przykładem szczęsliwego zakończenia. No ale trzeba bezwzględnie leżec plackiem, nawet jak plamienie minie, bo to wcale nie oznacza ze krwiak się wchłonął. Takie krwiaki wchłaniją sie nawet miesiąc i dłuzej wiec najlepiej jak do kolejnej wizyty koleżanka przelezy w łóżku. Dużo zdrówka zyczę i szczęsliwego zakonczenia.
 
hope71 - jesteś mega dzielna i tak trzymaj, nikt nie ma prawa ingerować w czyjeś życie i decyzje! każdy z nas jest panem swojego losu, ja nigdy nie oglądałam się na gadki ludzi dookoła w żadnym temacie i tego ty też się trzymaj :) będziesz mamą kiedy ty o tym zadecydujesz i nikomu do tego w jakim wieku! trzymam kciuki ;)
 
memories02 - tak, w Invikcie w GD, bardzo sie zdenerwowalam jak przy drugiej werce 6dpt przy wyniku 2.9 powidziala mi lekarz ze marne szanse, ze 3-cia werka to razcej tylko formalnosc.. a wszedzie czytam ze zarodek do 6 dnia sie zagniezdza i dopiero po chyba dobie mozna wykryc hcg, wiec jak najbardziej jest mozliwe zeby jeszcze wtedy nie bylo wyniku.. no i u mnie 10 dpt bylo 58! niestety przy ciazy pozamacicznej :( Juz sama nie wiem czy jest sens czy nie ma tak wczesnych weryfikacji. Czy ty tez podchodzisz w Gdansku? Moja lekarz po tym jak sie okazalo ze to ciaza pozamaciczna stala sie dla mnie mega mila i przejeta moim przypadkiem.. Jak bylam na ostatniej konsultacji i ustaleniu terminu kolejnego podejscia doznalam pozytywmego szoku :szok: I teraz dopiero poczulam sie jak pacjent w takich sytuacjach powinien..
 
wróciłam:) nogi mi odpadają... masakra ale czułam się dobrze wiec pochodziłam troszkę po mieście i poczyniłam pewne zakupy z moich planów nici bo kup[iłam sobie stanik a chciałam kilka innych drobiazgów dla siebie ale jak zobaczyłam te ubranka.... straciłam na nie wszytskie pieniądze jakie miałam na swoje zakup[y a miała być tylko jedna mała rzecz...

co do ludzkiego gadania ja te cały czas słyszałam a to nie staracie sie a jesteś juz w ciąży?? masakraa!! ale najbardziej rozbroiła nas moja babcia- ta mniej lubiana- bo do mojego m powiedziała ze chyba zrobić nie umie! oboje spiekliśmy buraka i nic no bo co powiedzieć na taki tekst? wiec doskonale was rozumiem...
 
Dziewczyny nie zdazylam jeszcze przeczytac, co napisalysce, ale mam nadzieje, ze same dobre wiadomosci.
Ja wlasnie wrocilam ze szpitala.wczoraj tak ze mnie krew leciala, ze szok. I do tego takie bole podbrzusza, nie moglam chodzic, siedziec, tragedia!
porobili mi wszystkie badania razem z morfologia. Dzis niestety lekarz stwierdzil,ze jeden z blizniakow jest martwy, nie ma serduszka I prawdopodobnie bedzie wchloniety.
Szczerze wam powiem, ze mi ulzylo... Mam teraz blizniaki dwujajowe, ladnie wygladaja (juz prawie po 20mm), serca tez ok. Balam sie, ze jak beda trzy to cos pojdzie nie tak, zreszta lekarz tez mi ak powiedzial.
takze na razie wszystko wyglada ladnie, nie wiedza od czego krwawienie, chociaz powiedzieli, ze kolo jednego jest "plyn" w 2 miejscach, mam nadzieje, ze nie krwiak... IDE sie polozyc, bo odsiedzialam 7 godzin w szpitalu.
caluje Was mocno.
 
kawał :)

Mąż mówi do żony:
- stara przynieś browara!
- a nie zapomniałeś czasem magicznego słowa?
- abra kadabra czary mary przynieś mi tu migiem k...a browary!
Żona bez chwili namysłu odpowiada mężowi:
- abra kadabra ęce pęce dziś wieczorem zabawią cie twoje ręce!
 
Witam Serdecznie

Chciałabym zapytać osoby które poddały się zabiegowi in vitro czy zamierzacie powiedzieć swoim dzieciom że przyszły na świat właśnie dzięki in vitro i jak bardzo były oczekiwane? I czego się obawiacie? Piszę prace na ten temat i bardzo zależy mi żeby była rzetelna. Z góry przepraszam jeśli nieodpowiednio dodałam tą wiadomość, jestem tutaj po raz pierwszy.

Pozdrawiam
Dominika

Domi1990, ciekawy temat wybrałaś. Ja osobiście Co powiem że często na ten temat myślałam i jak nareszcie udą mi się zakończyć moje procedury sukcesem to ja jak najbardziej powiem całą prawdę tylko w odpowiednim wieku dziecka. Ja jestem akurat osobą otwartą na takie tematy. Myślę że gdybyś chciała ten temat bardziej rozwinąć to może mailowo. Pozdrawiam!
 
reklama
Dziękuję dziewczyny, powiem że mi ulzyło, jak napisałyście że też takich rzeczy doświadczałyście. Jak czytałam wasze opowieści to jakbym czytała opowieści o swoim otoczeniu. Wiele z tych komentarzy pewnie ciężko mi będzie zapomnieć, jak właśnie taki od koleżanki która poklepywała mnie po ramieniu a za plecami się śmiała, że sobie dziecka zrobić nie potrafimy bo im to się udało za pierwszym razem, żadna filozofia. Ale nic szkoda czasu na takich.

Ja już dzisiaj humorek lepszy :-) słonko wyszło jest pięknie i tez niedługo będę cieszyła się swoją ciążą.

Gienek masz chwalić się ile możesz, na forach takich jak te potrzebne są dobre wiadomości. ja tam cieszę się z powodzenia każdej tu i będę czekac na każdą wiadomość od Ciebie, tylko rozbraja mnie jak ktos zachodzi przez wpadkę i nie chcę takiej ciąży, albo zajdzie i narzeka jak to cięzko być w ciąży...

Masia mi kazali brac gonal między 18-20 i mój emek też jutro będzie mi robił zastrzyk. Daj znaka jak ci poszło. Ja myślę, że to indywidualna sprawa i najważniejsze żeby o stałej porze. osobiście dla mnie wieczór jest bardziej komfortowy, ale super że razem startujemy, nie.

A powiedzcie, czy podczas zastrzyków brałyście tez ciągle ten lek na wyciszenie ale zredukowany. Bo tu w UK w mojej klinice, kazali mi ten lek wyciszający, zmniejszyć o połowę i zacząć brać zastrzyki, pytam tak z ciekawości.

Miłego wieczorku
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry