reklama

Kto po in vitro?

reklama
memories02 - ja wychodze tez z tego zalozenia jak ty i chyba tez przy drugim podejciu wybiore nadzor nad implantacja.. mimo iz taki stresujący... Mi na poczatku czerwca usunieto ciaze pozamaciczna z pierwszego podejscia i ... oba jajowody :( Musze odczekac 3 miechy po operacji dlatego dr O-S.ustalila krótki protokól we wrzesniu, a przez wakazje yasminell na uspokojenie jajnikow... Ja najchetniej podchodzilabym juz jutro.. Do jakiej lekarki chodzisz w Invikcie i na jakim jestes etapie?
 
Zosia_K-fajnie mieć taką partnerkę. Właśnie zostałam dźgnięta Gonalem. Śmieszne to urządzenie, igła cieniuteńka, naciskasz i już po wszystkim. Łatwo i szybko, śmiesznie. Gonapeptyl również nadal mam brać w takiej samej dawce, tzn. 0,5 tego pena.
Gieniek-śliczne fotki
onlyone-fajnie, że obawy same się rozwiały i masz dwójeczkę słodkich maluchów
Aniołeczek-zazdroszczę nowych nabytków dla Dzidzi, takie zakupy na pewno są mega przyjemne. Wybieranie wśród tych słodkich ciuszków, mrrrr.... Rozmarzyłam się ;-)
 
Adus16- kurcze, przykro mi jak czytam Twoją historię ale zarazem ciesze sie ze podejmujesz kolejną próbę! :) super!
Ja chodzę do Szcz., ale ogólnie to na początku była taka rotacja miedzy lekarzami, (bo urlop lekarza, bo ja nie mogłam w danym dniu do konkretnego lekarza) ale chyba sie udalo i w koncu mam swojego lekarza.
We wtorek 03.07. miałam punkcje, pobrali 11 kumulusów, a w sobote transfer, najgorsze jest to ze trzeba czekac do dnia transferu aby dowiedziec sie ile bedzie zarodków i jakiej jakosci. No ale cóż, trzeba byc cierpliwym:) tymczasem w ruch poszła luteina i estrofem, i folik of course:)
 
Gienek śliczne maleństwo, cudowny widok:-)
Onlyone szkoda że jedno maleństwo nie przetrwało, ale skoro tak jest lepiej dla Ciebie i pozostałych dwóch maluchów to może i lepiej że tak się stało. Traz bliźniaki niech sie ładnie rozwijają.
Kinga witaj:-) Oczywiście trzymamy za Ciebie kciuki, daj znac jak bedziesz po transferku:tak:
Aduś ja mam wrażenie, że ta ciąża pozamaciczna to chyba najgorsze co sie mogło nam przytrafić po ivf, niedojrze że zotałyśmy w jakis sposób okaleczone (Ty utrata dwóch jajowodów, ja jednego) to jeszcze tyle czasu trzeba odczekac, do nastepnej próby:sorry: Mi tez czas ciągnie się niemiłosiernie, jak sobie pomysle że do pierwszego ivf podchodziłam w lutym a teraz jest już lipiec i wciąż czekam, to mnie normalnie trafia:-( Ja to zawsze mam pecha i zawsze spotykają mnie takie dziwne rzeczy. Dobrze że przynajmniej juz w poniedziałek mam wizytę w klinice, moze w końcu się czegos dowiem, co, kiedy i jak.
 
Kinga - wiatj wsrod nas. Pytqj o co chcesz. Transferu sie nie boj nie boli najgorsza niewiadoma po. Ale trzeba byc nastawionym pozytywnie
Domi - ja nie oglaszam wszem i wobec ze jestem po in vitro e tez specjalnie noe ukrywam. W pracy wiedza najblizsi znajomi i rodzina tez. Dzieciom tez zamierzam powiedziec ja uwazam ze fajnie beda mialy pewnosc jak bardzo ich pragnelismy i jak bardzo wyczeka e sa. Nie wiem tylko czy im powiem ze byly mrozone.
Onlyone - z jednej strony smutno ze jedna dzidzia obumarla ale z drugiej strony faktycznie mozesz odetcjnac z ulga. Uwazaj teraz na siebie i swoje dwa malenstwa.

Ja jeszcze w pracy jestem. A tak bardzo chce do domu. Jeszcze godzina. Aaa i sie pochwale ze to co czuje od wczoraj to chyba ruchy. Ale jeszcze czekam na dalszy rozwoj. Jak dostane pod zebra to pewnie w uwierze ze to ruchy
 
Witaj Kinga , trzymam kciukasy.

Gieniek super fotka, więcej takich prosimy.

Masia gratulacje, pierwszy krok za Tobą. Tak sobie myślę ja jakiś spray uzywałam do wyciszania, a w Polsce wycisza się zastrzykami, pewnie co klinika to inaczej, ale najważniejsze że zbliżamy się do celu.
 
marcikuk-ojejciu, ale fajnie!!! :-)
Zosia_K -przypuszczam, że nawet co lekarz to sposób. Każdy ma swoje sprawdzone metody pomocy nam w uzyskaniu ciąży.
memories02&&&&&&& za piękne i silne zarodki :tak:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry