reklama

Kto po in vitro?

Bardzo Wam dziękuję. Co do picia wody, to się dostosuję na pewno. Dziwi mnie tylko, że lekarz nic nie mówił. Chciałam do in vitro podejść z "odłączoną głową" (niczym skoczkowie narciarscy: nie czytać internetów, nie rozmawiać) - ale się nie da :) Jeśli chodzi o wino na endometrium - mam alergię na jakiś składnik w alkoholu, więc odpada (na szczęście nigdy mi nie smakował, więc i nie cierpię). Co do terminu punkcji, mąż ma wyjazdową pracę - to jest dodatkowy podpunkt stresogenny (nie, nie może wziąć więcej wolnego).

"Nie każda się czuje panią świata" - naprawdę głośno się zaśmiałam!!! Trafiłaś w sedno. U mnie gonapeptyl już 13-sty raz, menopur (150) 8-smy raz i kilka chwil temu ovitrelle. Mam niski próg bólu, nie wiem, czy jutro pozwoliłabym mężowi wykonać jakikolwiek zastrzyk. Jeszcze dwa tygodnie temu nawet nie wiedziałam, że boję się zastrzyków :) Na szczęście jutro już tylko kwas foliowy i antybiotyk.
 
reklama
Dzięki. No wlasńie wiem ze trochę trzeba poczekać ale zastanawiam się ile. W każdym razie nie zdążę przed transferem w przyszłym cyklu a nie ma opcji żebym 3 ci raz ten transfer odsuwała. Nie dałam rady. Postanowiłam podejść ten jeden transfer jednej blastki na encortonie, acardzie heparynie i scrathing. Progesteron różnoraki i relanium. Odpuszczam intralipid, ceny w Novum są nie do przejścia dla mnie jak miała bym robić kilka wlewow.

Jeśli się znowu nie uda robię przerwę na Pasniaka i zobaczymy co wyjdzie.
Zalezy ile encortonu bierzesz?? Bralam 20 mg i dwa tyg z tego schodzilam wiec mysle ze pewno po miesiacu bylam clean:)Oprocz tego na immunologie tez trzeba pare tyg poswiecic. Mam nadzieje ze nie bedzie Ci to juz potrzebne.
 
19 dpt więc za późno na plamienia implantacyjne... teraz leżę i boję się iść do łazienki... niby brązowym nie trzeba się martwić ale ja myślę o najgorszym....
Oj wiem co przezywasz, ja dwa dni temu mialam to samo. U mnie to krwiak i z dzidzia wszystko dobrze. Bardzo czesto te plamienia sie zdazaja, tutaj na forum tez. Ciezko jest wyluzowac jak to dotyczy nas ale sie postaraj. Duzo odpoczywaj i bedzie dobrze ✊✊
 
Oj wiem co przezywasz, ja dwa dni temu mialam to samo. U mnie to krwiak i z dzidzia wszystko dobrze. Bardzo czesto te plamienia sie zdazaja, tutaj na forum tez. Ciezko jest wyluzowac jak to dotyczy nas ale sie postaraj. Duzo odpoczywaj i bedzie dobrze ✊✊
Wiem, sledzilam was na ile mogłam odpoczywam i staram się wyluzowac ale naprawdę ciężko, tym bardziej że jedna ciążę już straciłam.... A leżeć trudno z dwulatkiem w domu, mam nadzieję że mama przyjedzie mi pomóc...
 
Wiem, sledzilam was na ile mogłam odpoczywam i staram się wyluzowac ale naprawdę ciężko, tym bardziej że jedna ciążę już straciłam.... A leżeć trudno z dwulatkiem w domu, mam nadzieję że mama przyjedzie mi pomóc...
To staraj sie przynajmniej polezec jak masz plamienia. Domyslam sie, ze przy dziecku nie da sie caly dzien lezec. I pamietaj nie dzwigac nic przez jakis czas, co pewnie tez trudne jak dziecko chce na rece. Mam nadzieje, ze to tylko jednorazowy incydent i to co zalegalo sie oczyscilo i bedzie spokoj.
 
Bardzo Wam dziękuję. Co do picia wody, to się dostosuję na pewno. Dziwi mnie tylko, że lekarz nic nie mówił. Chciałam do in vitro podejść z "odłączoną głową" (niczym skoczkowie narciarscy: nie czytać internetów, nie rozmawiać) - ale się nie da :) Jeśli chodzi o wino na endometrium - mam alergię na jakiś składnik w alkoholu, więc odpada (na szczęście nigdy mi nie smakował, więc i nie cierpię). Co do terminu punkcji, mąż ma wyjazdową pracę - to jest dodatkowy podpunkt stresogenny (nie, nie może wziąć więcej wolnego).

"Nie każda się czuje panią świata" - naprawdę głośno się zaśmiałam!!! Trafiłaś w sedno. U mnie gonapeptyl już 13-sty raz, menopur (150) 8-smy raz i kilka chwil temu ovitrelle. Mam niski próg bólu, nie wiem, czy jutro pozwoliłabym mężowi wykonać jakikolwiek zastrzyk. Jeszcze dwa tygodnie temu nawet nie wiedziałam, że boję się zastrzyków :) Na szczęście jutro już tylko kwas foliowy i antybiotyk.
Mi mój M robił zastrzyki..ja nawet nie mogłam na to patrzeć. Zaczynaliśmy 30minut przed czasem na zastrzyki ponieważ +/- tyle trwał mój płacz i opanowywanie przed kolejnym kluciem....bolało bardzo. Ale warto było:) przy3transferze juz sama sobie robiłam zastrzyki;)
 
Dziewczynki, ja wlasnie wrocilam z wakacji (jezeli pobyt u rodziny mozna nazwac wakacjami)! ale jestem sprowrotem, powiem szczerze nie czytalam Was i jak dzis przeczytalam to musialabym nadrobic ponad 2000 stron[emoji23]
A wiec dalam sobie spokoj, ale od dzis podczytuje! Ja za to psychicznie sie nastawiam na wyjazd do Polski w czwartek i wizyta u Pasnika w piatek! Mam nadzieje ze to dobry doktor tak jak kilka z Was mowilo i mi pomoze!
Synus moj znow strasznie plakal jak wyjezdzalismy i wracalismy do domu, bardzo narzeka ze jest sam jak palec, juz nie mowiac o rodzenstwie ale tez brak kuzynostwa ... troche jestem w rozterce ale coz taki los i tak wybralismy mieszkac daleko od rodziny [emoji848]

Powodzenia Wam wszystkim zycze i od jutra bede czytac [emoji8]


Sent from my iPhone using Forum BabyBoom
 
A mnie coraz bardziej rozkłada:( ale M zaraz mnie nasmaruje vickiem plus wypilam aspirin hot i wygrzeje się więc będzie dobrze a od jutra ponownie zaczynam generalne porządki w domu ;)

Napisane na Lenovo K53a48 w aplikacji Forum BabyBoom
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry