reklama

Kto po in vitro?

reklama
Dziewczyny wiecie co ogarnął mnie strach:( wcześniejsze moje 3 transfery były po 2 zarodki z myślą,ze będą może bliźniaki:) ale tez myślałam
,ze większa szansa będzie jak chociaz jeden się przyklei;) gdy miałam betę pierwszy raz pozytywna zastanawiam się czy ciąża pojedyncza czy podwójna oczywiście to był niewypał :( dziś siedze i tak mysle ,ze już najprawdopodobniej znaleziono przyczynę moich porażek i jeśli się podlecze to jaka podjąć decyzje przecież mam dwa mrozaczki ;) i jestem takiej cichej nadzieji ,ze tym razem będzie dobrze i tak obleciał mnie strach brać dwie dzidzie tylko czy sobie poradzę czy poprostu wziasc narazie jedeno_O albo walnąc z grubej rury przecież tyle już wycierpiała i wziasc za jednym zamachem. Miałyście takie wątpliwości jak ja?
Ja w tym temacie mam nieustanna myslawe i watpliwosci [emoji6]
 
Hej dziewczyny.
Jestem tu nowa. Od 3 lat staramy sie o dziecko. Przezylam ciaze pozamaciczna i 2 pooronienia. Zdecydowalismy sie na in vitro. - poznan invimed. Jestem juz tak naprawde po. 14.04 mialam transfer 1 zarodka. Przez 2 dni pobolewal mnie brzuch... A potem cisza. Wczoraj mialam bole jakby przedmiesiaczkowe, ale ustaly. Piersi mnie nie bola. Budzi mnie tylko pelen pecherz w nocy... Po 3 razy wstaje i ciagle czuje sie niewyspana(mysle, ze od tego budzenia sie). Za 2 dni jade na bete i wariuje, bo objawow brak...
Wiraj :) a u kogo sie leczesz? Ja u Sro.. i mial szczesliwa reke bo juz 17 tc i to pierwsze podejscie. ciagle siku to dobry znak ale tylko beta prawde powie. Trzymam kciuki za sukces :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry