Sylwunia, nauczyłam się ostrożnie podchodzic do marzeń. Nie zdziwię się jak się w poniedzialek okaże że wszystkie były ujowe.
W tamtym roku też mi tu dziewczyny pisały z milionem wykrzykników, że jak mogę się załamywać/bać jak mam tyyyyyyyyyle zarodków, że mi zazdroszczą itp. Jak widać nie było czego.
Potem jak bety ujowo przyrastały to też niektóre robiły ze mnie wariatkę, że o uj mi chodzi jak beta rośnie.
Teraz też zbytnio optymistyczne komentarze mnie nie pocieszają. Nie, że to tak tylko do ciebie, ale tak ogólnie :*
i nie, żeby co - dzięki za wszystkie kciuki