reklama

Kto po in vitro?

reklama
Cześć wszystkim! Bardzo chciałabym dołączyć do Waszej grupy, mam nadzieję, że można...w zeszły czwartek miałam in vitro i już zaczynam świrować mocno, łapać doły że się nie udało. Chyba potrzebuję po prostu się wygadać, a wśród znajomych nie mam z kim pogadać o tym zbytnio:/ Najbardziej stresuję się tym, że absolutnie nic nie czuję...żadnego kłucia jajników, pobolewania podbrzusza,bólu piersi, cisza jak makiem zasiał. Jedyne co, to po zastrzykach z Clexane zrobiły mi się teraz okropne krwiaki, nigdy tak nie reagowałam na ten lek, co dodatkowo mnie martwi..ale to przynajmniej mogę skonsultować z lekarzem. Wiem że jeszcze jest wcześnie i powinnam się nastawiać pozytywnie, ale to moje pierwsze in vitro, bardzo to wszystko przeżywam
 
Dziewczynki , a więc transferu nie było. Stefan ostatni Mochikanin jednak po zastanowieniu się ruszył i wszedł w stadium morulii M4 - zostaję na szkiełku do jutra i jak nie padnie - to do zamrażarki go wsadzą. Transferu nie zrobiono bo zarodek nie odpowiada dniom brania leków. Leki biorę 5 dni , a menda moja jest w 4 dniu. Także dziewczynki Proszę o trzymanie kciukasów do jutra.
Walczy kochany walczy bedzie zniego silna dziewucha [emoji110][emoji110][emoji110][emoji256][emoji256][emoji256]
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry