Doniemika u mnie to chyba czas wolny wpływa na takie myślenie. Dlatego leżałam tylko dzień po transferze i poszłam do pracy. Tylko tam, między swoimi pacjentami potrafię zapomnieć o tym oczekiwaniu. Teraz 2 miałam wolnego i znów mnie dopadł pesymizm. Dobrze, że jutro idę już do pracy, znów oderwę się od tego myślenia. Jeżeli już w 10 dpt może coś wykazać, to pójdę w czwartek, potem jak będzie trzeba to i w poniedziałek.
U mnie też jest taka mała nadzieja, maluteńka, a nawet 2 maleńkie nadzieje, które trafiły do mnie jako ośmiokomórkowe cuda. Mam nadzieję, że obie nadzieje mnie nie opuszczą i tak powstanie cud :-)
Uciekam na chwilę, bo moje brzydale uwijają się na spacer, może jak się przewietrzę to inaczej podejdę do sprawy
Jeszcze raz dziękuję za słowa otuchy, za jakieś 2 h zajrzę tutaj do Was.
I jeszcze raz cieszę się, że Was poznałam. Potrzebowałam kogoś kto rozumie co teraz czuję.
Trzymajcie się cieplutko, jeszcze dzisiaj zajrzę tutaj do Was.