reklama

Kto po in vitro?

reklama
No i po dzisiejszej wizycie okazało się, że za tydzień będę miała zakładany pessar czy jak to się nazywa. Szyjka się skraca. Lekarz mówi, żebym wytrzymala do 36 tyg. chociaż. To już przecież za 2 miesiące! Jakoś boję się w ogóle tego zakładania, że będzie bolało.. No i martwię się przede wszystkim o Malutka, żeby się za bardzo nie pospieszyla...
 
No i po dzisiejszej wizycie okazało się, że za tydzień będę miała zakładany pessar czy jak to się nazywa. Szyjka się skraca. Lekarz mówi, żebym wytrzymala do 36 tyg. chociaż. To już przecież za 2 miesiące! Jakoś boję się w ogóle tego zakładania, że będzie bolało.. No i martwię się przede wszystkim o Malutka, żeby się za bardzo nie pospieszyla...
Z tego co wiem to nie boli założenie
 
Dziewczyny dla niemogacych sie poddac weteranek jest teraz opcja w invicie bezplatnego spotlania osob po nieudanych ivf z lekarzem ktory przeprowadza szczegolowy wywiad przeglada papiery procedur potem jest konsylium lekarskie u na kolejnym spotkaniu jest info po debacie nad danym przypadkiem. Ciekawa jestem czy ktoras z Was moze z tego korzystala? Co o tym sadzicie?

ja korzystalam, spotkalam sie z profesorem, niby najmadrzejszy z wszystkich tam. On od razu mi powiedzial co i jak, konsultacja byla darmowa.
 
@Never give up gratuluję serduszka!
@NadziejaJest super, oby tak było dalej!
@Gotard, nie przejmuj się, wiele kobiet ma te pessary i wszystko jest w porządku.
Uff, tyle co zdążyłam was nadrobić... jesli pominęłam jakieś newsy ważne, to wybaczcie... Okopana jestem robotą, a jeszcze trzeba to pogodzić ze stymulacją. Dziś miałam pierwsze podglądanie jajek i rośnie ze 12 pęcherzyków, czyli nie jest chyba najgorzej. Zmartwił mnie tylko estradiol, który mam na poziomie 1800... nasza pani doktor mówi, że to dobrze, ale to dopiero 5 dzień stymulacji. Zastanawiam się, co będzie dalej. Boję się hiperki :(
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry