Ja się już nauczyłam, żeeee nie ma co z siebie robić ofiary, tylko trzeba z nimi konkretnie i rzeczowo rozmawiać, dla nich już nie jesteśmy nieszczęśliwymi pacjentami tylko chodzącym bankomatem i to nie są wizyty, tylko spotkania biznesowe. Więc rozmawiam z nimi jak klient a nie jak pacjent. I od kiedy przestałam na wizytach mieć łzy w oczach to trochę większy respekt czują do mojego portfela
Kuwa jakby człowiek wiedział, to by rozmienił tą stówę, poszedł z miedziakami, powiedział, że to ostatnie oszczędności ze skarbonki i pożyczył smacznego obiadu, albo miłego wieczoru przy winie.
Justynko, to może mierz często ciśnienie? Wtedy jak masz te odloty? Bo może jak mało pijesz w nocy to spada? A przed wizytą ci babsztyl wyrównał? Mam nadzieję, że tam wsio gra na całej linii!!
Reguluje, ale raczej obniża jak ktoś ma za wysokie.
Daj sobie jeszcze 2 dni :*
Raczej na pewno cykl bezowulacyjny się zapowiada. A ty teraz nie jesteś przypadkiem na antykach?