• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Kto po in vitro?

Dziewczyny ja mam takie pytanie techniczne. Wczoraj dostałam zwolnienie lekarskie do 27.02., żeby się wykurować, bo leżę zasmarkana na paracetamolu. A w pracy ciągle w terenie i w trasie w różnych miejscach, np. na placach budowy i czasami od 6 do 18 w biegu. I przez to ciągle przeziębiona. No i z cukrzycą nie mogę poradzić, bo czasami z jedzeniem kłopot. Ale wizytę mi wpisali 28.02 pod wieczór. Czy to nie będzie problem, że np. nie będę w pracy 28.02 i w sumie pracodawcy dam znać dopiero 29.02 o zwolnieniu?

Lekarz może wystawić zwolnienie do 3 dni wstecz, wiec nie ma problemu. 28.02 informujesz pracodawce, ze cie nie będzie bo dalej się źle czujesz i masz wizytę wieczorem. Następnego dnia dasz im znać jak długo cie jeszcze nie będzie.
Kalendarz uzupełniony takimi pięknymi datami :)
 
reklama
Poród był niespodziewany, bo na wizycie lekarz zobaczył jakieś smugi w płynie owodniowym - kazał to skonsultować w szpitalu - a tam stwierdzili, że nie ma co ryzykować ciąża donoszona, więc rozwiązujemy... wylądowałam na oddziale bez niczego - torby koszuli kapci... nie było czasu na strach - kroplówka - leki przygotowujące do cc, znieczulenie i po chwili całowałam Skarbulka.
Nie znasz dnia i godziny :D
Alicja urodziła się długa na 55 cm i ważyła 2800 - chudzinka moja :)
Jesteśmy już w domku, poznajemy się i uczymy nawzajem...
Dziękujemy za wszystkie gratulacje...
I powiem Wam - warto!
Wszystko znosić, cierpieć, po nocach płakać, podnosić się po upadku naprawdę warto :)
Wzruszyłam się... czerwone autko, gratuluję dotarcia do mety i odebrania najpiękniejszej nagrody! Oby walka każdej z nas się tak zakończyła :)
 
Poród był niespodziewany, bo na wizycie lekarz zobaczył jakieś smugi w płynie owodniowym - kazał to skonsultować w szpitalu - a tam stwierdzili, że nie ma co ryzykować ciąża donoszona, więc rozwiązujemy... wylądowałam na oddziale bez niczego - torby koszuli kapci... nie było czasu na strach - kroplówka - leki przygotowujące do cc, znieczulenie i po chwili całowałam Skarbulka.
Nie znasz dnia i godziny :D
Alicja urodziła się długa na 55 cm i ważyła 2800 - chudzinka moja :)
Jesteśmy już w domku, poznajemy się i uczymy nawzajem...
Dziękujemy za wszystkie gratulacje...
I powiem Wam - warto!
Wszystko znosić, cierpieć, po nocach płakać, podnosić się po upadku naprawdę warto :)
Niech Alicja rośnie zdrowo i daje szczęście rodzicom każdego dnia[emoji4]

Takie wiadomosci dodają nam ciągle walczącym nadziei i siły w chwili zwątpienia...
 
Ja zawsze byłam za zwolnoeniu , albo na urlopie, ale to tak na wszelki wypadek , w pracy mam dużo do czynienia z różnymi ludźmi , którzy maja różne choroby i dużo czasu spędzam podróżując

Wlasnie co do chorych ludzi to tez mam z nimi do czynienia i tak się zastanawiam co w razie czego zrobić czy odpuścić na starcie czy zaczekać
 
Ja nigdy nie bylam na zwolnieniu, zwariowalabym czekając na betę. Ale nie pracowałam w nocy ( bo mam też nocne zmiany) i starałam się oszczedzac.

Tez mam prace zmianowa ale juz od jakiegoś czasu staram się pracować tylko na ranne godzinny by w nocy organizm wypoczywał
A nie chce tez zeswirowac choc mam do czynienia z różnymi ludźmi dookoła [emoji33]
 
Wlasnie co do chorych ludzi to tez mam z nimi do czynienia i tak się zastanawiam co w razie czego zrobić czy odpuścić na starcie czy zaczekać
Ja od samego początku byłam zdania i nadal jestem że nie po to tyle walczę i się staram by się martwić jeszcze praca i ludźmi z którymi mam do czynienia , owszem stres który towarzyszy za każdym razem jak się czeka na wynik jest starszy ale mimo wszystko wolę dmuchac na zimne , ja jestem już bardzo przewrażliwiona na tym punkcie...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry