Dziewczyny tak mi sie przypomnialo z ostatniej wizyty w klinice odnosnie polipow ze lekarz pytal o to ile trwa moja miesiaczka. Ja mu powiedziałam ze z tym jest problem bo... i wtedy zaczelo mnie krwia zalewac bo bylam w 2 dniu cyklu i juz jie zdazylwm mu odpowiedzieć a on drugi raz nie zapytal. I teraz nie wiem do czego mu to bylo. Czy chcial rozkminiac jeszcze te polipy czy ma to jakies znaczenie co do procedury tzn jak mnie stymulowac?
Problem jest taki ze moja miesiaczka trwa 5dni póżniej jeat 2-3 dni przerwy i pozniej 1-2 dni krwawinia i po tym juz tylko plqmienia do pojawienia sie pierwszych sluzow przed dniami plodnymi czyli kolo 11/12 dnia.
I kolejne pytanie... zapomniałam jqkos powiedziec lekarzowi o tym ze mam wujka z zespolem downa ( brat jednego z rodzicow, babcia urodzila w wiku 43lat 7 dziecko ) poza tym jednym przypadkiem nie ma problemów z chorobami genetycznymi. Czy powinnam o tym powiedzieć lekarzowi i będziemy musieli zrobić dodatkowe badania?