reklama

Kto po in vitro?

reklama
Link do: Mały cesarz - jak cięcie cesarskie może wpłynąć dziecko? - Siostra Ania

Bo to jest ostatecznosc, ciekawie pisze o tym fizjoterapeuta i nastepstwach.

Przepraszam muszę się wtrącić. Nie zgadzam się zupełnie z tym artykułem.
Sama chciałam rodzić SN ale tak sie stało że miałam 2 CC. Tymka próbowałam wypchnać na świat siłami natury przez 11 h...ale nie udało się i CC bylo konieczne, w stresie itd...na szczęście dzidzia zdrowy a czlowiek szybko o wszystkim zapomina.
Córka urodziła po planowanym CC bez akcji skurczowej, ponieważ lekarze bali sie podobnej sytuacji jak z pierwszego porodu.
I gdybym miala porównywać to wiecjej "problemów" miałam z synem...problemy skorne, z ssaniem, z napięciem miesniowym. A córka to ogień nie kobieta od pierwszych chwil życia.
Mozna by się pokusić do stwierdzenia że syn z ivf, a córka z narury...ale o zgrozo....nigdy w życiu...

Nie jestem zwolennikiem Cc to poważna operacjia i moze mieć wiele komplikacji. Ale nie dajcie sobie wmówić że dzieci są po tym jakieś inne.
OT...Powiedzialam co myślę...
Plese nie wyrzucajcie mnie z grypy ;) :P
 
reklama
Witaj. Trzymam mocne kciuki. Bo robisz bete wg zalecen kliniki?
To pierwsza weryfikacja w 2 dpt i u mnie każą robić progesteron, estradiol i beta (ale tu nie wierzę, że coś będzie).

Ogólnie dwa lata temu wyglądało to zupełnie inaczej. [emoji848] Czemu zmienili to ja nie wiem [emoji1745] pewnie żeby kasa się zgadzała, a mnie fundują stres, nadzieję i oczekiwanie na wynik. Powinien być ok. 12.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry