reklama

Kto po in vitro?

Ok, to się skusze;)
Jeszcze nie układam;)
Jakoś mam złe dni, w nocy bolały mnie jajniki, nawet bardzo...,rano wzięłam nospe bo czułam jakieś dziwne ciągnięcie na dole brzucha ...generalnie hormony robią chyba swoje bo łzy mi same lecą, jest mi dziś na zmianę duszno i zimno....ja naprawdę nie wiem, jak dziewczyny to robią, że nieysla i potrafią czekać 12 dni na betę....
Dziś zamierzam rozpocząć weekend w łóżku z filmami:) cały tydzień pracowałam, przejechałam 1400 km....więc mi się należy:)
Puzzle jeszcze nie zakupione!:)

Kochana lekko nie jest! Kazda z nas to wie!
Ja pomimo tej pogody kurta, czapa i spacer nad wode! I widze juz drugiego tatusia na spacerze z bobasem - wtf? [emoji3]

I sobie rozmawiaj z kropeczkiem jak to Wam bedzie cudownie razem. [emoji173]️ Tez mialam w planie lezec i czytac, a i puzzle jeszcze! Daj adres to Ci wysle swoje bo ja je juz raz ulozylam! [emoji23]
 
reklama
Kochana lekko nie jest! Kazda z nas to wie!
Ja pomimo tej pogody kurta, czapa i spacer nad wode! I widze juz drugiego tatusia na spacerze z bobasem - wtf? [emoji3]

I sobie rozmawiaj z kropeczkiem jak to Wam bedzie cudownie razem. [emoji173]️ Tez mialam w planie lezec i czytac, a i puzzle jeszcze! Daj adres to Ci wysle swoje bo ja je juz raz ulozylam! [emoji23]
Hehe kochana jesteś:) co z tych puzli ukladalas?;)
Najgorsze są przeplatające się myśli....że się uda, że się nie uda...myśl pozytywnie...nie ciesz się za wcześnie...masakra.
 
Hehe kochana jesteś:) co z tych puzli ukladalas?;)
Najgorsze są przeplatające się myśli....że się uda, że się nie uda...myśl pozytywnie...nie ciesz się za wcześnie...masakra.
Ja wogole o tym nie myslalam gdyby nie Tina to testu tez bym tak wczesnie nie robila bo myslalam ze tydzien po to za wczesnie ale mialam jakies takie przeczucie ze sie udalo i to kiedy sie dowiem to nie ma znaczenia. Martwilam sie tylko tym ze jestem chora i zeby dziecku to nie zaszkodzilo. Stres to przyszedl po tescie czy ciaza sie utrzyma ale po tygodniu jak wszystko wyszlo ok to teraz juz jestem spokojna i nie czytam juz w internecie o poronieniach i problemach w ciazy bo to tylko ryje glowe. Co ma byc to bedzie i tak nie mamy juz na to wplywu po transferze.
 
Ja wogole o tym nie myslalam gdyby nie Tina to testu tez bym tak wczesnie nie robila bo myslalam ze tydzien po to za wczesnie ale mialam jakies takie przeczucie ze sie udalo i to kiedy sie dowiem to nie ma znaczenia. Martwilam sie tylko tym ze jestem chora i zeby dziecku to nie zaszkodzilo. Stres to przyszedl po tescie czy ciaza sie utrzyma ale po tygodniu jak wszystko wyszlo ok to teraz juz jestem spokojna i nie czytam juz w internecie o poronieniach i problemach w ciazy bo to tylko ryje glowe. Co ma byc to bedzie i tak nie mamy juz na to wplywu po transferze.
Właśnie widzisz...ja naprawdę zdaje sobie sprawę z tego że co ma być to będzie...i też od punkcji jakoś tak wewnętrznie byłam spokojna i naprawdę naprawdę nie chce tak schizowac :( tylko to jakiś silniejsze jest ode mnie ...szczególnie jak dochodzą jakieś dolegliwości. .
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry