reklama

Kto po in vitro?

reklama
Dziewczyny te które miały criotransfer na sztucznym cyklu, napiszcie proszę ile razy musiałyście jeździć na kontrolę Endo ? I w którym DC był transfer? Ja miałam podchodzić do crio we wrześniu ale dzisiaj dostałam okres 2 dni wcześniej niż sobie wyliczyłam i siłą rzeczy następny też będzie wcześniej, a końcówkę września mam zawalona w pracy i mój mąż też, i tak się zastanawiam czy nie przełożyć go na październik....zawsze pod górkę...
Na sztucznym cyklu jest łatwiej ja miałam tylko jedna wizytę przed transferem w 11dc miałam kontrole, endo było super wiec jeszcze tego samego dnia miałam włączony progesteron i w 15dc transfer.
 
Ja zrobiłam betę 5 razy :) dziś w trakcie robienia morfologii prawie się złamałam, ale już nie robiłam. Pozostaje nam czekać. Tylko ten stres :(
Świetnie cię rozumiem :(Ja to juz się zastanawiam jak ja wytrzymam jeszcze miesiąc. Cały czas się denerwuje, staram się nie, ale jakoś tak wychodzi. I jeszcze po tych lekach chyba, nie mogę spać, budzę się o 4-5 i już nie mogę zasnąć :( Trzeba wytrzymać!
 
Świetnie cię rozumiem :(Ja to juz się zastanawiam jak ja wytrzymam jeszcze miesiąc. Cały czas się denerwuje, staram się nie, ale jakoś tak wychodzi. I jeszcze po tych lekach chyba, nie mogę spać, budzę się o 4-5 i już nie mogę zasnąć :( Trzeba wytrzymać!
Tez się budzę wczesnie i potem mam czas na czytanie o poronieniach. No to trzeba być nienormalnym! Ja się jakiś bardzo boje 6 tygodnia. Potem się będę bać 8, 10, 12 :/
 
reklama
Tez się budzę wczesnie i potem mam czas na czytanie o poronieniach. No to trzeba być nienormalnym! Ja się jakiś bardzo boje 6 tygodnia. Potem się będę bać 8, 10, 12 :/
Pewnie będę mieć to samo :(:(:( U mnie to też to, że to mój pierwszy transfer i gdzieś z tyłu głowy, że to aż niemożliwe żeby miało się udać za pierwszym razem..... Co prawda po trzech stymulacjach....
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry