reklama

Kto po in vitro?

reklama
Kochana zastrzyki to pikuś. W ciąży trzy miesiące plackiem w szpitalu, wstawałam tylko do toalety i szybki prysznic. Bywało trudno fizycznie i psychicznie. Długotrwałe lezenie spowodowało osłabienie mięśni i przepuklinę pępkową po CC, zatem kolejna operacja mnie czeka:( Warto było przez to wszystko przejść, córeczka śliczna i zdrowa jest ze mną. Walczcie kochane, powodzenia !!!!
Naprawdę Cię podziwiam!!! Ile trzeba mieć samozaparcia i miłości w sobie , żeby dać tyle dla nowej istotki, którą się tak bardzo pragnie. W takim razie życzę Ci aby operacja się udała i wracaj do zdrowia :) :) :) :) :) :) :)
 
Kochana zastrzyki to pikuś. W ciąży trzy miesiące plackiem w szpitalu, wstawałam tylko do toalety i szybki prysznic. Bywało trudno fizycznie i psychicznie. Długotrwałe lezenie spowodowało osłabienie mięśni i przepuklinę pępkową po CC, zatem kolejna operacja mnie czeka:( Warto było przez to wszystko przejść, córeczka śliczna i zdrowa jest ze mną. Walczcie kochane, powodzenia !!!!
A czy to z racji nie wydolności szyjki?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry