reklama

Kto po in vitro?

reklama
nie mamy jeszcze nic bo to bedzie nasze pierwsze podejscie ;p wiec chodzilo mi czy brac jak cos 3 dniowego czy lepiej poczekac do blastki
Jak w trzeciej dobie będzie dużo zarodków to lepiej poczekać do piątej. Po trzeciej dobie cześć zarodków pada, potencjalnie zostają te najsilniejsze. Jak macie mało to transferować w trzeciej dobie i mrozić. Na pewno szanse na ciążę są większe przy pięciodniowym zarodku.
 
To może nie bierz tej opieki po transferze. W sumie po co jest potrzeba? Progesteronu bierzemy końskie dawki, beta jak ma rosnąć to będzie rosła. Jak progesteronu mało można coś samemu dorzucić:)
Dokładnie też tak uważam i nie wykupiłam tych 3 weryfikacji, badania progesteronu i bety i tak zrobię, a wyniki można skonsultować na forum.
 
Dziewczyny ja wlasnie wrocilam z kliniki, my podchodzimy w Niemczech i na rozmowie dowiedzielismy sie , ze w kosztorysie ujety jest ewentualny transfer 3-dniowych zarodkow, bo blastki trzeba doplacic ok 500€, lekarka powiedziala Nam ze to Nam zostawie decyzje jaki zarodek ewentualnie chcemy, z tym ze zaznaczyla ze blastka ma
Wieksze szanse, co myslicie? Jakies doswiadczenia?
U mnie 3 dniowy sie przyjal. Lekarz mi tlumaczyl ze macica kobiety ma lepsze warunki nawet jesli jest to 3dniowy to moze lepiej sie rozwijac w macicy niz w laboratorium. Nie skreslaj 3dniowych ! :)
 
U mnie 3 dniowy sie przyjal. Lekarz mi tlumaczyl ze macica kobiety ma lepsze warunki nawet jesli jest to 3dniowy to moze lepiej sie rozwijac w macicy niz w laboratorium. Nie skreslaj 3dniowych ! :)
Wszystko się zgadza, tylko jak jest dużo zarodków to można transferować i transferować. Ja miałam w trzeciej dobie 8 zarodków, poczekaliśmy do piątej i były dwie blastocysty. Reszta padła. Ciąża po pierwszym transferze.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry