Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Najważniejsze objawy nie nasilają się to już jest dobrzeTak wiem zdaje sobie sprawę że co ma być to będzie, póki co cieszę się że nie mam żadnych bóli ani skurczy. Oby do jutra![]()
Ja tak jak jak juz kiedys pisalam. W 6tc mialam taki krwotok ze lalo sie po nogach.Tak póki co wszystko ustało, czuje się dobrze, tylko strach został no i obawa że się powtórzy....lekarz nie wie od czego ten krwotok, mam nadzieję że w poniedziałek mój lekarz coś więcej będzie potrafił mi wyjaśnić, teraz tylko zastanawiam się czy brać tak jak zwykle na wieczór acard....boje się żeby znowu krwotoku n dostać....
Trochę zwiedziłam świata a do Polski wracam bo dobrze nam się tutaj żyje. Jeszcze tylko klimat południowej Rumunii i pełnia szczęścia. No i oczekuje zmiany władzy, nic nie trwa wiecznieKochana mam te same dylematydo kraju już raz po 4 latach tylko co prawda wróciłam bo bardzo za krajem tęsknilam.. jednak po 5 latach znów na emigracji się znalazłam i teraz znów jestem tu 4 lata i mam de ja voo... ogromnie tęsknię za moim Trójmiestem i za kilka lat bym chciała wrócić jednak teraz to nieco trudniejsze bo syn już do szkoły chodzi.. Ja osobiście myślę że nie jest aż tak źle w Polsce.. Jak wyjeżdżalam w 2006 pierwszy raz było dużo mniej perspektyw.. teraz zdecydowanie lepiej. Mnie z drugiej strony mentalność życia w Polsce przeraża..ludzie są do siebie negatywnie nastawieniu, tu mi pod tym względem jest duuuzo lepiej.. Ale serca nie potrafię oszukać i i tak wrócę..
Ja poprzednio poronilam w 9tc i czułam ulgę, że nie muszę każdemu mówić co się stalo. Bo o ciąży tylko rodzice wiedzieli. Także i tym razem czekam na te prenetalne i wtedy będziemy ogłaszać powiększenie się rodzinyU mnie nikt nie wie. Tak bardzo wyczekiwalismy ciazy ze teraz boje sie zapewszyc i nikomu nie mowie w razie gdyby coś poszło nie tak... ale 20 listopada jestem umowiona na badania prenetalne i moze na poczatku grudnia jak juz wejde w II trymestr to przyjdzir czas ze sie pochwalimy![]()
Dziękuję bardzo dziewczyny za słowa otuchy i przede wszystkim za przypomnienie że nie jedna z Was przeszła to samo i wszystko dobrze się skończyło, tak właśnie myślałam że krwawienie mogło być obfitsze przez acard i neoparin, tylko ciekawi mnie skąd się w ogóle wzięło, no ale nic teraz mam z tyłu głowy żeby serduszko biło tak jak powinno, bo czytałam że jak zarodek ma 6 mm to już powinno byś serduszko a u mnie jeszcze wczoraj nie było.Ja tak jak jak juz kiedys pisalam. W 6tc mialam taki krwotok ze lalo sie po nogach.
Pojechalam do lekarki. Nawet krwiaka nie bylo. Nic. Musialo pojsc jakies naczynko a ze wzgledu na to ze bylam na neoparinie i acardzie to obficiej krwawilo.
Lekarka wrecz kazala brac dalej neoparin i acard. I nie dostalam zalecenia lezec.
Potem jakies 2-3tyg plamilam na brazowo i przeszlo.
Trzymam kciuki napewno dasz radę. Co jaK co ale babki dążące do celu to znajdują w sobie pokłady siły i wytrwałości o które by siebie nawet nie podejrzewały. Ja sama jak się dowiedziałam ,że u nas tylki ivf to 3 dni beczałam, na widok każdego bobasa zastanawiając się czemu ja takiego nie mam ,przecież zawsze marzyłam o dużej rodzinie i uwielbiam maluszki ale potem kopnełam się w dupe i mam w sobie od 3 nie małego kropka. Wczoraj troszkę się wystraszyłam bo jak aplikowałam luteinę aplikatorem to na końcu była krew, mam nadzieję, że nic nie uszkodziłam. Ehh człowiek taki obsrany chodzi ,że boi się pierdnaćLekarz proponowal od razu podchodzic do trzeciego transferu, ale powiedzialam,ze chce sie dobadac bo zostaly nam tylko dwa zarodki. Zaproponowal histeriskopie i streching przed nastepnym. Dziewczyny mi tutaj doradzily,by zrobic ta histeroskopie i probowac ja umowic na NFZ, w klinice sama histeroskopia 1.5tys. Posluchalam, poszlam do mojej ukochanej dr miejscowej, ktora bardzo nas wspiera i nam pomaga w potrzebie. Wczoraj mialam koncowke @ po odstawieniu wszystkich lekow a jutro o 7 stawiam się na IP i jutro bede miala histeroskopie. Zaproponowala mi rowniez laparoskopie, ale na nia sie nie zdecydowałam. Doszlysmy do wniosku,ze skoro 1.5 roku temu byla to jak nie ma wskazan nie ma co robic kolejnej ingerencji chirurgicznej. Skontaktowalam sie wczoraj z lekarzem z kliniki i jak najbardziej uzna opis z tej histeroskopii, wiec trzymaj prosze kciuki abym tam jutro wytrwałaa na kolejna wizyte w klinice wybieramy sie w 1-2dc nastepnego, nie wiem kiedy wypadnie bo ja mam nieregularne @. Czasem 30 czasam ponad 40 dni..
dziękuję uspokoiłaś mnieU mnie jest to samo. Podobno to biale co wylatuje to jest "opakowanie", a to co ma sie wchlonac sie wchlania. Spokojnie.
Powiem ci ,że mi skacze po tych hormonach strasznie teraz. I co 3 ty u niego jestem. Jak brałam 75 a nie miałam stymulacji było za dużo miałam 0.008. Potem brałam 50. I po stymulacji miałam 4. Aktualnie mam 66. Nie da się dopasować za bardzo bo nigdy nie wiadomo jakie leki i jak organizm zareaguje. Jak beta bedzie pozytywna od razu mam przybiec bo w ciąży to dopiero szalejeA jaka dawka tsh 4 zbijalas i w jakim czasie udało Ci się je zbić poniżej 2 ?
Mam to samo plecy mnie bolą ale faktycznie oszczędzam się i szybko wieczorem jestem w łóżeczkuZamiast sikanca lepiej zrobić bete a sikańce różnie pokazują po co się stresować ja dzis mam 4dt jak narazie sie trzymam hee nie kusi mnie
Żadnych objawów nie mam oprócz bolacego krzyżu ale to pewnie z leniuchowania w łóżeczku