reklama

Kto po in vitro?

@Forget-me-not... w ogóle jak oceniasz novum? kto Cie tam prowadzi? jeśli zdecydujecie się na kolejną procedurę to też tam?

Ja jeszcze niecały miesiąc i zabieram ostatniego kropka. To będzie już czwarty transfer. Pierwszy raz na cyklu naturalnym i z accofilem ( kir AA i brak dsów, hla-c c1c2 ). Zaczynam się martwić, bo z tego co widzę z accofilem przecież wcale nie musi się udać. Nie wiem co dalej jak się nie uda, myślałam nad novum, a teraz gdzieś się biję z myślami.
 
reklama
Dziewczyny biorę luteine 3×4 tab dziennie ale mam wrażenie ,że mi ciągle wypływa a wpycham ja bardzo mocno, na długość palca wskazujacego. Potem zawsze leżę ok 30 min ,żeby się dobrze ułożył. Zrezygnowałam z aplikatora , raz na koncu zobaczyłam krew, nie wiem może cos obdrapałam i się przestraszyłam. Wy też tak miałyście, wylatuje ze mnie biała maź, boję się że nie wchłania się jak powinien.
Zawsze coś wyłazi, ja się już nie przejmuję. Jak się bardzo martwisz o wchłanianie to pyknij sobie poziom prg jutro, zobaczysz czy jest ok.
 
Kobiety trochę pytanie na inny temat.Mieszkam od 11 lat we Francji.Wiadomo na początku poznała męża slub itppotem starania o dziecko i wiadomo o czym kilka lat myślałam.Teraz gdy jestem w drugiej ciąży i na zimowisku został tylko jeden skarb ciągle myślę żeby zjechać do kraju.Wiem że każda ma inną sytuację moja mieszkaniowa nie jest taka zła bo zanim wybudujemy swoje gniazdko możemy mieszka z w dużym domu gdzie mieszka Ja mi o rodzice na wsi.Maz jest bardzo dobry w budowlance ja jakiegoś wyższego wykształcenia nie mam ale wiem że praca jest i dla chcącego nic trudnego.Jak wam się żyje w Polsce ?
Nie chce tu mieszkać A szczególnie teraz już niedługo pasuje nam podjąć decyzję bo mamy za małe mieszkanie (30m2)a jak w maju przyjdzie na świat jeszcze drugi skarb to musimy albo znaleźć mieszkanie albo ...
Ja bym nie wracała, teraz w PL jest słabo. Pociesza się że to musi kiedyś minąć... no ale sama mam tu rodzinę i dopóki żyją rodzice to nie myślimy żeby wyjechać
 
Ostatnia edycja:
Ja bym nie wracała, teraz w PŁ jest słabo. Pociesza się że to musi kiedyś minąć... no ale sama mam tu rodzinę i dopóki żyją rodzice to nie myślimy żeby wyjechać
Właśnie to jest tak że trwa jest bardziej zielona zawsze po tej drugiej stronie...haha! Mózg mówi zostać tu, serce wracac... Mnie martwi głównie fakt że jak ta decyzje podejmę to już ostatni raz żeby więcej synowi w życiu rewolucji nie fundowac.. Bez dzieci mogliśmy się przemieszczać co kilka lat, teraz to już nie jest takie proste...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry