reklama

Kto po in vitro?

No i cóż dziewczynki.... moja intuicja znów mnie nie zawiodła;( wrrrr, ale jestem zła. WYNIK bety JAK ZWYKLE TAKI SAM <2.... brak słów..... czekam na konsultację z lekarzem... i zbieram siły na dalszą walkę..... aleee brak już jej.... tyle podejść i żeby nic nie załapało.... 😭😭😭😭
Trzymaj się kochana. Rozenkowej się udało choć wiekowa to i tobie się uda. Jutro kolejny plan. Pamiętaj, in vitro się udaje tylko trzeba próbować. Wiem co czujesz.
 
reklama
A gdzie podchodzisz do IVF że na betę musiałaś aż do Polski jechać? Choć to zabrzmi może blacho ale pracą postaraj się za bardzo nie przejmować bo skoro mieli takie podejście to lepiej naprawdę znaleźć inną a teraz przynajmniej będziesz bardziej zmotywowana do tego. Naprawdę często takie złe zbiegi okoliczności mają swój cel na później.. Potrzebna Ci nową praca gdzie się dowartosciujesz i plan na dalsze starania.. Ważne żeby się nie załamać i iść do przodu.. Ja przez ponad 1.5 roku pracowałam jako kontraktor i zmieniłam korporacje co pół roku (w okresie 2 lat w 4rech byłam) ale z własnej woli i naprawdę z dobrze to wspominam bo uczy to samozaparcia, pracuje z cyframi wszedzie więc ważne dla mnie było aby atmosfera była dobra. Tam gdzie było mi najlepiej zostałam 3 lata :-) :) To tylko praca, jak nie ta to inna, życie toczy się dalej :) Bardziej by mnie podejście kliniki wnerwilo.. Mnie Invicta tak samo olala.. Po pozytywnej becie i telefonie od lekarza w ramach 'nadzoru' zaczęłam plamic i mieć skurcze i wydzwanialam do nich aby lekarz oddzwonil..nie doczekalam się.. Wyplacz się i idź do przodu...
Tak Ciebie potraktowali? [emoji33] Boże... gdzie ja mam zarodki. [emoji3525]
 
Czekamy z niecierpliwością! [emoji16] Jak się czujesz na końcówce?
Powiem Ci że oprócz zgagi która mi dokucza czuje się dobrze. Chciałabym już urodzić. Termin mam na piątek. Rozwarcie miałam ostatnio na 1cm, ale skurczy brak..na ktg też nic się nie zapisało. Jutro znowu idę na ktg. I moim marzeniem jest na święta być już z Niunia w domku ale jak na razie zero objawow zbliżającego się porodu 🤦‍♀️🤦‍♀️🤦‍♀️🤦‍♀️
 
Powiem Ci że oprócz zgagi która mi dokucza czuje się dobrze. Chciałabym już urodzić. Termin mam na piątek. Rozwarcie miałam ostatnio na 1cm, ale skurczy brak..na ktg też nic się nie zapisało. Jutro znowu idę na ktg. I moim marzeniem jest na święta być już z Niunia w domku ale jak na razie zero objawow zbliżającego się porodu [emoji2356][emoji2356][emoji2356][emoji2356]
To trzymam kciuki abyście na święta byli w powiększonym składzie [emoji6] a jakieś plany macie jak nic się nie zadzieje do piątku?
U mnie teraz jak wiesz nawet indukcja porodu nie zadziałała.[emoji30]
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry