reklama

Kto po in vitro?

reklama
Matylda: Jak na moje oko Twoja betka jest idealna. Jest dobrze kochana. Jest bardzo dobrze.

Ja wróciłam już do domku. Moje dwie kruszynki mają serduszka, które biją jak dzwony!!!!! :-). Cóż to była za chwila. Nie sposób się nie rozkleić. Widziałam serduszka i słyszałam. Jestem przeszczęśliwa. Na prawdę się bałam. Nawet lekarz na dzień dobry powiedział coś w stylu: "No i nadszedł ten bardzo ważny moment". Aż ciarki mi po plecach przeszły. Póki co wszysto idzie wzorcowo i oby tak dalej.
 
Matylda: Zdecydowanie tak. Na pewno lekarz będzie chciał Ciebie zobaczyć za 7-9 dni i wówczas też będziesz mogła usłyszeć jak tentni w Tobie nowe życie. Choć nie zapominajmy, że dziś także Twój wielki dzień. Będziesz miała po raz pierwszy możliwość zobaczenia swojego szkrabka. To pierwsza, wielka chwila. Trzymam kciuki. A wiem, że będzie ok. Twoja betka mówi sama za siebie ;-).
 
lusia - suuuuuper , że wszystko ok. u waszej trójeczki :) oby tak dalej , niech dzieciaczki rosną i rozpychaja sie w twoim brzuszku , wiesz , chociaż cię nie znam to też się jakoś wzruszyłam....jak pojawia się nowe życie to wszystko inne traci na znaczeniu , no i tak bardzo pragnełabym być już tam gdzie ty ...ehhh , musze jeszcze troche poczekać :)
matylda - za trzymam kciuki za twoje pierwsze USG , ojjj to takie ważne i pewnie stresujące ale pewnie wszystko gra :)
chanellini - juz sama nie wiem co robić z tym zwolnieniem , wystarczy tydzień czy dwa ? ale jeśli twój lekarz mówi ze niewolno pracować to może go posłuchać
ma-mi - masz racje , ze to siedzi w naszej głowie ale i lepiej o tym nie myśleć , ale kurcze nie da się , sama wiesz , to nie zarówka w lodówce - zamykasz drzwi i koniec, boje sie ze przez to myslenie o tym non stop własnie szkodzi zamiast pomóc

dziewczyny czy ktoś jeszcze mi doradzi , czy po transferze mrożaczków wystarczy tydzień zwolnienia , czy lepiej iść na dwa? lolitka może ty mi doradzisz , dużo wiesz to może i w tej kwesti coś się wypowiesz ?
 
dodora: Dziękuję za ciepłe słowa. Co do wolnego po transferze to powiem tyle: jestem ZA braniem wolnego na 2 tygodnie. Przy moim pierwszym podejściu do in vitro miałam tylko 3 dni po transferze wolne. In vitro nie udało się. Po drugiej próbie cały czas, aż do wyniku byłam na zwolnieniu. No i proszę. Być może to zwykły zbieg okoliczności i być może to, że miałam dłuższe wolne w żadnym stopniu nie przyczyniło się do naszego "sukcesu". Nie mniej jednak biorę to za "dobrą monetę", dlatego jeśli masz możliwość to bierz L4. To na pewno nie zaszkodzi.
 
dodora - ja w ogole nie bylam na zwolnieniu i sie udalo. wydaje mi sie, ze medycznie nie ma zadnych wskazan, bo inaczej by standardowo zawsze wszystkie wysylali. raczej zalezy to od ciebie i od pracy jaka wykonujesz, jakie masz nastawienie. ja wiem, ze zwariowalabym siedzac w domu te dwa tygodnie i czekajac na dzien kiedy moge zrobic test czy bete. ale niektorzy nie daliby rady w pracy, bo stres, bo i tak by sie nie mogli skupic. pomysl co bedzie DLA CIEBIE i dla maluszka(ków) mniej stresujace, czy wolisz siedziec w domu i sie polenic czy raczej wypelnic sobie czas praca. powodzonka!
 
reklama
dodora
nie chce ci sugerowac ze musisz to zwolnienie wziasc.pisze tylko to co powiedzial moj profesorek w klinice.nie mam pojecia jak to jest po transferze bo podchodze do ivf 1 raz.w kazdym badz razie lekarz powiedzial juz na samym poczatku ze o pracy po nie ma mowy.14 dni zwolnienia i nie ma ze nie chce.mysle ze cos w tym jest bo po co by tak kazali robic.ja mam zamiar te 2 tygodnie nie pracowac,po co mam pozniej sobie robic wyrzuty ze czyms zaszkodzilam.wole zrobic tak jak kaza.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry