reklama

Kto po in vitro?

ojeej , kobitki co tu sie dzieje ????? dajcie już spokuj , kazda ma rację i broni swego ale nie kłućcie się już , tu było tak fajnie :) , wspierajmy się , a nie dołujmy udawadniając po czyjej stronie jest racja , nie wolno nikogo wyzywać , a każda z nas może mieć swoje odmienne zdanie i reszta powinna to uszanować , kochane przecież wy W CIĄŻY JESEŚCIE bądź o nia walczycie . Czy warto tracić energię na takie rzeczy , macie inne poważniejsze problemy ! Missdior - nie odchódź stąd ...kto będzie nas rozweselał w chwilach zwatopienia ? Dziewczyny ten upał daje wszystkim się we znaki , mózgi parują bo nie ma czym oddychać i to pewnie dlatego :) i tu sie temperaturka podniosła.
Ciężaróweczki - trzymam kciuki za wasze USG , na pewno okaże sie ze wszystko ok. i nie było powodu do zmatwień ale ja was rozumiem bo też panikara jestem :) chociaz mi się wydaje , że nie ,ale mój M mówi , że tak ,więc może coś w tym jest .

Czeka mnie drugi transfer , tym razem mrożaczków i nie wiem co robić . Poradźcie mi proszę czy warto brać urlop po trasferze taki tydzień czy dwa ? Mam pracę raczej przyjemną ale w te upały to masakra wytrzymać , musze latac po schodach , do pracy jeżdże samochodem a czytałam , że lepiej nie jeździć , no i ten stres.....wiecie jak to jest raz jest ok. a czasem ciśnienie mi rośnie na 500 !! Szefowa jest osobą raczej wyrozumiałą i nigdy nie robiła mi problemu jesli chodzi o jakieś wolne z powodu tego mojego problemu i na badania zawsze miałam wolne itd. Ale teraz w firmie mam dużo pracy i nie wiem co robić . Brac te dwa tygodnie wolnego czy nie ? Tymbardziej , że mój transfer wypadnie tak , ze dwa tygodnie po tym zwolnieniu - gdybym na nie szła - jest urlop w całej firmie też dwa tygodnie . Czyli miałabym miesiąć wolnego :) . dziewczyny poradźcie coś pliiiis :) . Czy mrożaczki gorzej się przyjmują , czy należy bardziej uważać ? aaaa jeszcze dodam , ze nie chce mówić szefowej o in vitro bo rozniesie się po całej firmie , ona nie umie trzymać języka za zębami :( , juz i tak troche wygadała sie na mój temat :( !!! Wiecie , takie kity o badaniach kolejnych to chyba juz u niej nie przejdą , co robić , co robić ???

tak basia ja jadę po mrożaczki tak jakoś koniec czerwca , poczatek lipca , widze ze chanellini też , fajnie :) no i mami jest jeszcze w zblizonym terminie tylko nie pamietam czy ona śweiżynki czy mrożaczki, im więcej nas ty weselej , będziemy się za rączki trzymać i wspierać :)
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama
Dodorka - ja też po mrożaki :) Ze świeżynkami się nie udało więc trzeba rozmrozić. Co do urlopu - sama nie wiem, ale odnoszę wrażenie, że im więcej człowiek się stara i tym gorzej. Chyba leżenie po transferze nam nie służy - lepiej byłoby chodzić do pracy a najlepiej zapomnieć, że coś tam się w brzuszku dzieje - i wtedy by zaskoczyło! Ta nasza psychika też chyba ma wpływ, ale trudno wyluzować w takiej chwili. Nie wiem co doradzić... Sama też miewam takie dylematy, tylko, ze ja już niedługo zaczynam urlop 2 miesięczny i chcę w tym czasie działać - nie będę musiała brać L4.
 
beta..a niby gdzie ja kogoś wyzwałam?????przeczytaj post kahy i zobacz kto kogo nazwał idiota,a skoro jest wolność slowa wiec sie poprostu wypowiedzialam...przecież nie musze zgadzać sie ze wszystkim co kto napisze i mam własne zdanie.dla mnie lolitka nie jest zadnym guru i tyle,a co ma za znaczenie ze "stare forumowiczki"to ze stare to maja prawo do ubliżania innym???

Missdior,
przechodzisz niesmaczne granice, tylko tyle. Nikomu sie tu wcześniej nic podobnego nie zdarzało. Zawsze było tu miło mimo ogromnych różnic między nami. To mam na myśli pisząc o starych forumowiczkach.

Beta
ale kiedy planujesz kolejne mrozaki. juz w nastepnym cyklu?

Chyba w następnym, nawet sobie pomyślałam że może już się stymulować do kolejnego podejścia a zmarzlucha zostawić na czarna godzine jak juz jaja przestanę produkować.. Trochę pękam że mi się naprawdę wkrótce rezerwa skończy.

HEJKA dziewczyny! nie było mnie tu 4 dni a ile się dzieje. Wnajbliższym czasie nadrobię ostatnie strony! Trochę o sobie....... zaczełam już stymulkę puregonem i pierwszą wizytę mam w przyszłą środę.
Beta! przy poprzednim podejściu testowałyśmy razem, teraz już jesteś po kolejnej próbie a ja dopiero będę podchodzić. Dużo o Tobie myslałam...... Proszę żebyś i ty trzymała za mnie kciuki..

Teraz w tobie nadzieja Baśka, no i Ewelina ma przynieśc dobre wieści!
Ja otarłam łezkę i juz liczę dni do @. Jeszcze 1 mrozak sie ostał, powinnam się cieszyc bo i tak miałam fuksa z tymi zmarzluchami, no ale jestem realistka i tylko ciutkę liczę na niego.

masakra.
ale rozumiem, kobiety w ciąży i to przy takim upale nie umieją myśleć racjonalnie i trzymać nerwów na wodzy.
Dajcie spokój. Takie pyskówki to w szkole podstawowej były sensacją, a w takim gronie robią się groteską.
prześpijcie się i jutro jakby nigdy nic zaczynamy nowy dzień radości i smutków - oby radości było więcej.
Beta nic nie napiszę, skoro tak chcesz.

Napisz napisz, o tym twoim cudzie. Po prostu nie chcę współczucia, no bo cóż można poradzić. Ja tam twoją historię pamietam i licze na powtórkę z rozrywki, więc się dziel swoim szczęściem! :)

Suselka,
widzę że i twoja beta blisko. Czujesz cosik? robisz wczesniej czy wytrzymasz? Ja zrobiłam wcześniej, bo wiedziałam (po prostu wiedziałam...) że nic z tego. Powodzenia!!!!
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
BetaBeta - właśnie doczytałam... Szkoda, że cała nadzieja już prysła! Jednak mrozaczki też trudno przekonać do zamieszkania u nas... I już zaczynam się bać ;))
 
Postanowiłam jeszcze raz prosic Was o to żebyście się nie kłócily bo tak naprawde moje pytanie takie emocje wzbudziło - pokrótce też wyjaśnie jak było dla "nowych osób"

Lolitko raz mi pomogłaś za co ci bardzo dziękuje tym razem nie znalazłas nic o tym leku i o tym żeby ktoś je brał w ciaży i wcale sie nie dziwie bo ja przez tydzien nic nie mogłam znależć - dopiero bo bardzo dogłebnym szukaniu znalażłam właśnie to z czym tu do was przyszłam czyli ze lek ten podaje sie po transferze - jesli o mnie chodzi nie mam ci za złe niczego napisałaś przeciez ze ie wiesz i ze nie znalazłas tak naparwde nic knkretnego a hope po prostu myslę ze sie ciut przestraszyła - zupełnie niepotrzebnie skoro lekarz jej to przepisał tak jak dziesiątkom innych kobiet po transferze to nie ma obaw - gdyby mi to lekarz przepisał nie przyszl;abym tu z tym pytaniem u mnie było inaczej - dostaąłm to zanim sie zorientowąłam o ciąży i dlatego sie bałam tak naprawdę to informacje które tu mi potwierdziłyście mnie wręcz uspokoiły
Hope, missdior lolitka nie musi wiedziec wszystkiego a nie napisała ze tego sie nie podaje albo cos w tym stylu tylko ze nie wiem to zdanie było dla mnie kluczowe

Jedyne co mnie tu rzeczywiście zdziwiło to kahaaa, która nie dość ze się przyznała ze nie przeczytała to jeszcze od idiotów wyzywała dziewczyny - mam nadzieję ze to przez hormony ;-)

Ze swojej strony moge napisac tylko tyle - nie żałuję ze się zwróciłam do was o pomoc bo bardzo mnie uspokoiłyście hope, missdior, cross_mind - baaardzo wam dziekuję tobie lolitko również za to że próbowąłas się czegoś dowiedzieć
a ciebie kahaaa serdecznie pozdrawiam i życzę bezbolesnego porodu i zdrowego ślicznego synusia

Jeśli moge Was o cos prosić a pamiętajcie kobiecie w ciąży sie nie odmawia bo was myszy zjedzą nawet jak same jesteście w ciąży :-D - niech mój post będzie ostatnim w tym temacie
buziole kochane

Pamiętajcie że nie wolno Wam się denerwowac cieżarówki teraźneijsze i te przysłe juz nie długo :tak:









 
Ostatnia edycja:
Jedyne co mnie tu rzeczywiście zdziwiło to kahaaa, która nie dość ze się przyznała ze nie przeczytała to jeszcze od idiotów wyzywała dziewczyny - mam nadzieję ze to przez hormony ;-)
kochana, ale chodzi o to, ze ja nikogo personalnie nie wyzwyalam od idiotow i dlatego mnie zdziwila taka reakcja! czytac ze zrozumieniem! napisalam, ze nie przeczytalam wszystkich postów (czyli jak moglam wyzywac kogos konkretnego????), ale ze jezeli ktos uwaza, ze lolitka nie ma wiedzy (w domysle - na temat in vitro) to jest idiota. wystarczy przeczytac wstecz i zobaczyc jakie tu pytania padaly i jakie fachowe odpowiedzi od niej mozna bylo uzyskac, ktore potem byly potwierdzane przez opinie lekarskie, zeby wiedziec, ze kobita w temacie siedzi juz dlugi czas i wiedza sypie jak z rekawa. dlatego napisalam posta adresowanego glownie do lolitki, co by wiedziala, ze jej opinie sa cenne i pomocne. missidor uznala, ze komentarz jest do niej i zrobila halo, a szczerze mowiac ja nawet nie wiedzialam, ze ktos taki jak missidor istnieje. ot, i tyle. hormony nic do tego nie maja.

dajta spokoj juz kobity.... po mnie slynelo to jak po masle i mam nadzieje ze po was tez....

mam nadzieej ze nadchodzace bety beda pozytywne....
no i dobrze lolitka, bo jakby w "wielkiej grze" byl temat "in vitro" to bys zwyciestwo miala w kieszeni.:-):-):-)
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
kahaaa ok tylko temat nie był tak całkiem in-vitro tylko pytanie było o lek pewnien ale juz nie wazne nikt wiedzy lolitki nie kwestionuje - bynajmniej :no: ja :-)
odzywam się tylko ciągle bo to moje pytanie takie zamieszanie wprowadziło a tak naparwde nie padło żadne stwierdzenie ze strony lolitki które by negowało przyjmowanie twego leku natomiast z ust innych foremek nie padło stwierdzenie ze lolitka nie ma wiedzy - w każdym razie ja tego nie widziałam

a tak apropo wiedzy mam jeszcze jedno pytanie - od kiedy juz na 100 % powinno byc widac zarodek w pęcherzyku płodowym ?? Wy w tym temacie wiecie wszystko wiec moze i tu mi pomożecie





 
Ostatnia edycja:
reklama
[
a tak apropo wiedzy mam jeszcze jedno pytanie - od kiedy juz na 100 % powinno byc widac zarodek w pęcherzyku płodowym ?? Wy w tym temacie wiecie wszystko wiec moze i tu mi pomożecie
W 7 tygodniu na ogól juz widac (choc nie zawsze i nie kazdy lekarz, nie na kazdym sprzecie jest w stanie zobaczyc czy pecherzyk nie jest pusty). teoretycznie przy becie pow. 6000 cos juz widac (przy ciazy pojedynczej), ale nie kazdy lekarz jest jednakowo spostrzegawczy wiec jeszcze sie wstrzymaj z tydzien, zeby w razie czego niepotrzebnie sie nie stresowac.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry