reklama

Kto po in vitro?

Uwierz, mnie nikt nie przebije.. ostatnio ja gotowałam rosół. Pelno warzyw, dałam i kure i wołowinę. Opalilam cebulkę, długo gotowałam. Wyszedl ciemny, warzywny A w smaku jakis taki ostry. No ale mąż robił drugie danie. Kotlety z ziemniakami. Ja zrobiłam surówkę z kapusty kiszonej. I siedzimy. Jemy ten rosół. Potem te ziemniaki, które za mocno pomaslil i wyszly jak papka, do tego za mało posolil.. I tak jemy w ciszy.. I po chwili patrzę na niego i mowie " ale z nas duet co?" A mezus w brech... [emoji23][emoji1787][emoji23][emoji1787]
[emoji23][emoji23][emoji23]
Powiem tak: @bazylia128 to agentka nr 1 lecz Ty kochana jesteś mój nr 2 i silnie gonisz Bazylię ze swoimi śmiesznymi opowieściami [emoji23]
Uwielbiam was [emoji3590]
 
reklama
Dziękuje dziewczyny już mi lepiej chociaż sny miałam okropne [emoji27][emoji27] nie wyspalam się...głowa mnie boli od tego wszystkiego.
Wiem ze nie powinnam porównywać ciąż ale to jest takie mimochodne.

Muszę znaleźć zajęcie na te już 6 dni
Miałaś sny bo wczoraj się za dużo zamartwialas. Juz dzis bedzie dobrze ;)
Zleci te 6 dni jak nie wiem. Zobaczysz.
Ja tez przez wczorajszą drzemkę do północy spac nie mogłam, brzuch mnie pobolewal, na żołądku mi ciężko było. W koncu zasnęłam i budzę się codziennie przed 5 i już spać nie mogę. Rano czuje tez taki lekki ból brzucha, jakby z głodu ale jesc mi sie w ogole rano nie chce, na siłę jem śniadanie, żeby polknac encorton. I jak się obudziłam to już leki co zobacze na wkladce ale na szczęście rano tylko czysta luteina. Ten strach jest straszny. Serio. Zazdroszczę dziewczynom, które sobie z tym świetnie radzą.
 
Nooooo[emoji6].
Mnie mąż namówił w poniedziałek na bieganie, było już ciemno i nie chciało mu się iść samemu to poszłam z nim. A już ta pizgawica była [emoji849]. U nas na podwórku pomiędzy budynkami tak nie wiało a jak dojechaliśmy na miejsce do biegania to prawie nam głowy pourywało [emoji50]. Ale byliśmy twardzi i pobiegliśmy; pod wiatr na dodatek; ja pitolę, mówię wam, o życie normalnie walczyłam [emoji12]. Powrót na szczęście był już z wiatrem i pędziliśmy jak strzały [emoji23]. I takiego okropnego kaszlu się nabawiłam od tego wiatru [emoji50]
Podziwiam normalnie. Bieganie w taką pogodę to jakaś kara normalnie dla mnie by była. Zresztą w ogóle bieganie to byłaby kara, nie ma co w to jeszcze pogody mieszać 😂
 
[emoji23][emoji23][emoji23]
Powiem tak: @bazylia128 to agentka nr 1 lecz Ty kochana jesteś mój nr 2 i silnie gonisz Bazylię ze swoimi śmiesznymi opowieściami [emoji23]
Uwielbiam was [emoji3590]
Musiałabyś mojego Marka poznać;) to jest taki Agent... [emoji1787][emoji23] jak ostatnio się zaczęłam nabijać z Waszych opowieści o dwójce, do łez i mu mówię, jakie przygody to on nie mógł uwierzyć, że my baby o takich sprawach piszemy... sam sie śmiał..
 
Miałaś sny bo wczoraj się za dużo zamartwialas. Juz dzis bedzie dobrze ;)
Zleci te 6 dni jak nie wiem. Zobaczysz.
Ja tez przez wczorajszą drzemkę do północy spac nie mogłam, brzuch mnie pobolewal, na żołądku mi ciężko było. W koncu zasnęłam i budzę się codziennie przed 5 i już spać nie mogę. Rano czuje tez taki lekki ból brzucha, jakby z głodu ale jesc mi sie w ogole rano nie chce, na siłę jem śniadanie, żeby polknac encorton. I jak się obudziłam to już leki co zobacze na wkladce ale na szczęście rano tylko czysta luteina. Ten strach jest straszny. Serio. Zazdroszczę dziewczynom, które sobie z tym świetnie radzą.
Wątpię aby takie były :) ja jak tylko zobaczyłam plamienia to od razu panika... A jak czysto to humor lepszy... To jest bardzo naturalne. Na szczęście te plamienia kiedyś ustąpią. Na wątku poronienia nawykowe jest dziewczyną, która krwawi (!) od bety do teraz a jest już w 18TC? Ciągle ma krwiaki, które się oczyszczają i w ich miejsce robią się nowe. Ot jest dopiero stres i trauma... A z dzidziusiem do chwili obecnej wszystko ok.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry