• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Kto po in vitro?

madzialenak herbatka z miodem i cytrynką, malin niestety nie mam:( Kurczę, ale nie mam ani kataru, ani nie stykałam sie z nikim chorym, tak zupełnie z niczego.Taka jestem rozbita.Nie chcę zaraz tego wiązać z dniem transferu.Kurde no!żeby to nie zaszkodziło, jakby co...
 
reklama
Czesc Goga,

to jestes jeden dzien przede mna i przed Sony - my mialysmy transfery 25.
Ja testuje 6 lutego i tez mam hustawki - raz mysle: na Boga w koncu musialo sie udac! a zaraz potem mam wahania.
Mnie dzisiaj (4dpt) pobolewal raz po raz brzuch okresowo - ale lekko i przez klika sekund ale co jakis czas, piersi mam tej samej wielkosci, troche bola przy dotykaniu po bokach, ale tak mialam prawie po kazdej owulacji, wiec nie traktuje tego jako objaw.
Goga - musimy wierzyc w nasze malentasy, kto ma w nie wierzyc, jesli nie ich wlasna mama!
a poza tym dziewczyny z tego forum potrafia zaczarowac kazdy dzien, wiec dobrze ze dolaczylas!
 
Domat - Oskaa ma racje - najwazniejszy zarodek juz zabralas i tylko on/ona sie liczy

A mnie cos podkusilo, zeby szwendac sie po stronach z objawami po transferze. I oczywiscie dopadl mnie smutek i juz tyle razy sobie obiecywalam, zeby tego nie robic, ale to jest silniejsze.
Wiec ide spac z mocnym postanowieniem poprawy.
dobranoc,
 
kinga a jakie masz zastrzyki?jakie leki?też miałam krótki próg.z antagonistą i końskie dawki

Martka273 - ja mam taką mieszankę jak na razie rozpisaną od 1 do 5 dnia cyklu Gonapeptyl, potem od 3 dnia cyklu do Pergoveris 1 x 2 ampułki, potem zaś jeszcze od 3 dnia cyklu do 5 dnia cyklu Gonal F - po 300 jednostek, a co dalej to będzie wiadomo po poglądaniu.
 
reklama
Wkońcu się przełamałam i postanowiłam przedstawić na tym wątku, a nie tylko podczytywać :sorry2:
Po stwierdzonej endometriozie, ponad 1,5 roku bezowocnych starań, 2 nieudanych IUI, laparo, dołów i płaczu zdecydowaliśmy się na in vitro. 11.02 mam wizytę. jeśli wszystko będzie ok to zaczynam procedurę. W grudniu lekarz proponował długi protokół.
Szczerze mówiąc strasznie się boje, że znów (pomimo anty) będą torbielki i wszystko po raz kolejny się odwlecze.
No i choć starm się wyczytać jak najwięcej w necie i u Was to nadal mam mętlik w głowie, ale wkońcu musi być dobrze:tak:
Mam pytanie: ile średnio wydałyście na leki do stymulacji?
Trzymam kciuki za Was wszystkie

Liju - Witaj. W zasadzie nie ma średniej ceny do wydania na leki. Poprzednio miałam poniżej 1 tys., a teraz mimo, że tylko 5 dni mam rozpisane jak na razie to wychodzi mi około 3900 zł. Wszystko zależy od tego jakie dawki będziesz miała przepisane i jakie leki.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry