@bazylia128 Wiem, że osoby które wszystkich zawsze pocieszają mają najgorsze opory w mózgu, żeby pocieszenie przez inne osoby im pomagało. Domyślam się, że rzucasz kurwami, chujami i innym słodkimi epitetami. Morze łez też rozumiem. Ale ja jestem przypadkiem, że dwa zarodki to cudowny wynik

może właśnie te dwa waleczne się przyjmą? Czemu w nie nie wierzysz? Wiem, że nieudane transfery nie pomagają być dobrej myśli, ale tak jak dziewczyny piszą, nie zostałaś z niczym. Masz minimum dwa zarodki. Piękne, waleczne, właściwe. Dwa jeszcze walczą. Trochę wiary kobieto!
A jak jeszcze raz pomyślisz, że to Twoja wina to Cię znajdę i Ci wpierdole!
I wybaczcie, ale ja te uważam, że są ważniejsze rzeczy dla niemowlaka niż nowe mebelki... Współczuję wszystkim, które rodzą w najbliższym czasie, bo nawet nie wiedzą czy nie trafia do szpitala gdzie akurat będzie jakiś przypadek tego gówna. I uważam, że sytuacja do końca wakacji się unormuje. A kupić wózek z netu trzymając maleńki cud pod sercem/na rękach nie jest tragedią. Tyle walczenia o to malutkie serduszko, tyle strachu i stresu, że powinnyśmy dziękować, że nam się udało mieć transfery zakończone sukcesem przed tym co się teraz dzieje, a nie panikować i stresować nasze maluszki. Takie jest moje zdanie.
Więc
@Artemida90 udało się! Masz serduszko, które bije pod Twoim sercem. To maleństwo potrzebuje spokoju i Twojego szczęścia. A jak się urodzi to miłości i opieki. Nie będzie pamiętać czy miało nowe mebelki. Nasze matki i babcie rodziły dzieci w dużo gorszych czasach i dawały radę. I te dzieciaki kiedyś były szczęśliwsze jak teraz. Pewnie, że jako matka chcesz dać wszystko co najlepsze. Ale zanim maleństwo się urodzi wszystko się unormuje! ☺
@nieagatka Uważam, że nie kopie się leżącego. Każdy inaczej przeżywa stres związany ze stymulacją i punkcją i jesteśmy tu po to żeby się wspierać a nie obwiniać i jeździć po sobie.