reklama

Kto po in vitro?

reklama
goga i WSZYSTKIM WAM dziękuje, czemu człowiek tak fiksuje.. bo jak ma sie nie udac to i tak się nie uda a objawy objawami :) nikt nas nigdy nie zrozumie, nie pojmie naszej nadziei i lęku
dołoże do tego stan podgorączkowy u mnie :/
oby przetrwać.. a za wszystkie trzymam kciukasy za piekne betki i piękne komóreczki i zarodeczki !!
 
goga324 gratulacje!!!!!betka śliczna!!!:-)
coś pisałyście o problemach ze spaniem, od punkcji budzę się ok. 4-5 rano, z godzinę nie mogę zasnąć, a potem nie mogę się dobudzić.Ale z tych nerwów nawet nie umiem zasnąć po południu...
Ale jak miło patrzeć jak mąż sprząta mieszkanie:-D żebyśmy nie zarośli...
Krwawię jakby mnie, pewnie duphaston coś pomógł.
sham ja miałam stan podgorączkowy dzień przed I betą, i to chyba była implantacja.
a brzuch mam jak balonik, nie wiem, od czego, od łajzy czy "malentasa".
 
Ostatnia edycja:
Ależ mi dziś zimno się drobiło i spanie mnie ogarnęło. Znów musiałam sobie godz pospać, oby mnie tylko choroba nie pobrała.
Krew już mi pobrali i teraz czekam na wyniki. Co chwilkę stronę aktualizuję, ale nic nie ma. Jak będę robić betę to chyba oszaleje.
 
Wanda - jak dzwoniłam do Novum z wynikiem pierwszej bety, to kazali mi zrobić za dwa dni znów betę i poziom progesteronu. I jak dzwoniłam z wynikiem drugiej bety to już od razu zapytała "A progesteron?" Więc pewnie taka jest procedura.
Goga - gratuluję!!! Dały radę bobaski!
Masia - to całkiem normalne, ja też straciłam trzy miesiące przez różne przeszkody "wynikowe"... Super, że już niedługo zaczynasz! :)

Ja też dziś mam mniej objawów, mam jakiegoś powera, byłam pół dnia z synkiem w Centrum Kopernika i aż się martwię, czy tam wszystko dobrze...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry