Hahaha rozpisałam sie, ze aż Fredzioszka sprawdzała czy to ja

Ja wcześniej tez trafiałam na ginekologów, w sumie chodziłam do dwóch z którymi nie mogłam znaleźć wspólnego jezyka, a jeden - ten ostatni z tej dwójki, jak już czułam, ze coś nie tak, to mówił mi ze zobaczy pani, proszę się wyluzować i po wakacjach wroci do mnie pani w ciąży

. Już ani do niego nie wróciłam, ani tym bardziej w ciąży. Jakbym go słuchała, to pewnie do tej pory by mnie leczył, ale na stres

. Dlatego dobry lekarz to podstawa, ja ze swoim mogę pogadac naprawdę nawet o pierdołach, ale jest bardzo konkretny. Paryz - Tours nie jest super blisko, ale jakby nie było bliżej niż Czechy czy Polska

. Wiec gdybys potrzebowała namiarów, to daj znać.
Nie nie miałam nigdy inseminacji, poniewaz to lekarz decyduje o tym jak jestes leczona, on tylko wspomniał ze niby są takie procedury, ale od tego są wyjątki i ze on nie widzi szans na powodzenie w naszym przypadku, chyba słabe nasienie np kwalifikuje odrazu do invitro.
Powodzenia na konsultacji i daj znać czego się dowiedziałaś