reklama

Kto po in vitro?

madzialenak ...no wlasnie mnie ta przeziernosc przeraza, no i kosc nosowa ma byc...ehhh, masz racje, nasze mamy nie mialy tyle badan i szczesliwie przechodzily ciaze, ale kiedys tez nie bylo tyle chorob co teraz. kto gdzies kiedys slyszal o endometriozie???? ja jak sie dowiedzialam 5 lat temu to nie mialam pojecia o czym mowa.
nie robie innych badan niz to genetyczne, chyba, ze lekarz mi poleci zrobienie np pappa...ale sama nie bede sie rwala. ja chce w koncu cieszyc sie ciaza zdrowa, brzuszkiem rosnacym i juz nie moge sie doczekac zakupow.
nie chce ciagle sie martwic, myslec, zastanawiac.
25 to juz niedlugo...wytrzymasz i na pewno odetchniesz z ulga, bo bedzie wszystko dobrze!
 
reklama
Sama nie wiem czy zmieniać klinikę. Od razu po pierwszym podejściu, gdy nam się nie udało w Invimedzie to myśałam nad zmianą, ale jak ochłonęłam to juz nie jestem taka pewna. Wyjątkowo pasuje mi doktorek K. Nie dał mi żadnego powodu żebym miała go porzucić:-) Natomiast nie wiem co z embriologami, bo ich na oczy nie widziałam i nie wiem czy oni mogli coś zrobić lepiej? Tobie się udało w Invimedzie?
 
Hej wszyskim jak wlasnie ide po nocce spac :( Wpadam tylko na chwilke by wam pozyczym milego slonecznego dzionka:) Za kogo dzisiaj trzymamy kciuki???

Millia, Madzialenak podobaja mi wasze imionka dla dzieciaczkow:) Max dla chlopca takie slodkie - milo mi sie kojarzy:)

Agapl - mialas nie robic sikanca - teraz niepotrzebnie sie przejmujesz - przeciez sama wiesz jak jest z tymi sikanscami - jak z wrozeniem z fusow. Poczekaj spokojnie do piatku na betke i zobaczysz wszystko bedzie dobrze...
 
A ze mnie już konkretniej się dzisiaj leje, więc @ się rozkręciła. A tak poza tym umówiłam się na wizytę kontrolną zgodnie z zaleceniami na piątek. Jak myślicie będzie już widać jakieś pęcholki? Przez 2 dni będę brała dodatkowo Gonal F aż po 300 jednostek, no i Pergoveris - 2 ampułki dodatkowo. A dzisiaj jeszcze tylko Gonapeptyl sam.

Kinga - ty idziesz krotkim protokolem nie?? - kurcze 300 jednostek gonalu?? ja bralam 150 - po chyba 7 dniach zmiejszali ale i tak hiperki sie nabawilam - tyle ze u mnie pierwsza kontrola byla pozno - mam nadzieje ze u ciebie bedzie znacznie lepiej - a no i ty juz podchodzisz kolejny raz wiec wiedza jak reagujesz na leki...



Millia - no to trzymam kciuki za wizyte - myslisz ze lekarz dzisiaj podpatrzy co tam siedzi??

Fasum - oj to wszystko na dobrej drodze - trzymam kciuki za dofinansowanie


Ide kochane spac bo jak zaczne was nadrabiac to mnie poludnie zastanie - zagladne pozniej milego dzionka:)
 
Witam dziewczyny !!! napiszcie mi jak ten transfer sie odbywa bo wiem tylko ze mam wypic litr wody przed. To jest w znieczuleniu?

Gosia_1983 - transfer nic nie boli. Więc jest się świadomym w 100% Potem po transferze zawożą na salę i tam z pół godzinki się leży, ale jak masz pełny pęcherz to po chyba 10 czy 15 minutach można wstać i iść do wc. No i to na tyle.
 
Gotadora, Ty bylas w tym programie???

Program In Vitro All Inclusive - zapłodnienia in vitro INVICTA

Zaczynam sie zastanawic nad zmiana i to radykalna kliniki bo mam dosc lekcewazenia powagi sprawy tutejszych lekarzy.
Nie pamietam,czy pisalam ale mieli mi zrobic imsi a zrobili icsi i jeszcze smia powiedziec ,ze to nie ma wplywu na uzyskany wynik.

Aga za wcześnie zrobiłaś test, ja trzymam kciuki za Ciebie i to najmocniej jak się da!

Ja byłam w tym programie plus badania genetyczne zarodków : Program In Vitro All Inclusive Genetics - zapłodnienia in vitro INVICTA

Mieliśmy ogółem 15 zarodków, tak sobie pomyślałam,że w innej klinice zapewne by zostały zamrożone, a my byśmy tak płacili te 1500 za transfery i byłyby łzy - jedynie cztery to te najsilniejsze, bez wad .... a propo zarodków to przypomniało mi się,że siedząc pod gabinetem profa ( wypisywał mi recepte) były dwie dziewczyny, gdy jedna poszła na wizyte, druga mi powiedziła,że tamta to rekordzistka jest: 23 blastocysty :szok: , ale domyśliłam się,że bez badań, tzn jedna mówiła że następnym razem się szykuje, obu dziewczynom się nie udawało - nie wiem kim byłyście, ale trzymam za Was kciuki &&&&
 
Gosia - chyba litr wody przed transferem to za duzo - nie dojedziesz z takim pecherzem :-D:-D:-D Ale dziewczyny tu lepiej ci doradza bo mnie to tez czeka wkrotce ale kumpela mi mowila ze on dopiero jak wyjezdzala z domu pila kubeczek i drugi po drodze - to nie chodzi zeby pecherz byl na full wypelniony ale zeby byl pelny. Powodzenia na transferku
 
Gosia , transfer nie jest w znieczuleniu. Wszystko jest monitorowane przez usg i trwa chwilę , jeśli zastanawiasz się czy to boli to absolutnie nie. Pęcherz rzeczywiście powinien być pełny ze względu na lepszy dostęp do macicy. Potem lezy się jakiś czas i wraca do domu w ciaży - czego Ci serdecznie zyczę. Dla tych , które mnie nie znaja dodam , ze udało się za pierwszym razem , a teraz Leon buszuje juz nieźle w brzuchu:)
 
reklama
Miliaa trzymam kciuki za Twoją wizytę &&&&&&

Fusun myślałam o Tobie często i tak czułam :-) jakze się cieszę,że się udało z dofinansowaniem i już niedługo zaczniesz stymulacje! Mi dr do gustu nie przypadł, więc zmieniłam

Gosia litr za dużo, wypij mniej - kciuki za Twój transfer &&&&&&

Kinga &&&&&& za komóreczki :tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry