reklama

Kto po in vitro?

Normalnie jakbym czytała o jakiejś innej klinice 😱. Ja na początku byłam u Ciepieli ale on jakiś taki roztargniony i miał za dużo pacjentek, i wtedy zmienilam na Budzinską. Dopóki ona była w tej klinice, to ja nie odczułam niczego o czym piszesz. Zawsze bylo miejsce na wizytę, ona odpisywała na smsy, pchała mnie ciągle do przodu i wynajdywał przyczyny przez które się nie udaje. To ona mnie pogoniła do Paśnika 🙂. Więc ja mam całkiem inne odczucia niż Ty🙂
No ale teraz już jej tam nie ma i żaden lekarz tam pracujący, nie wzbudza mojego zaufania, więc uciekam też 🙂
Podejrzewam że kiedyś było tam ok.Niestety teraz jest tak jak to opisuje :( też pokazaliśmy duże nadzieje w tej klinice, bo z polecenia, bo renoma, bo profesor itp. A okazało się to co się okazało. Nie każdy pacjent jest dla nich wartościowy, strasznie to przykre.
 
reklama
Ooooo, to ja po gębie wiedziałam żeby do niego nie iść 😂. Nie spodobał mi się na zdjęciu na stronie kliniki 😂
Hahaha🤣ale coś w tym jest. Ja na wizycie u niego czułam się jak na maturze. Mąż wyszedł spocony.Profesor był nami średnio zainteresowany. Przy każdej wizycie dzwonił do Pan z recepcji : czemu nie ma papieru w drukarce, czemu tu jest taki bałagan, gdzie są wyniki itp. No pełna profeska2🤣
 
Ooooo, to ja po gębie wiedziałam żeby do niego nie iść 😂. Nie spodobał mi się na zdjęciu na stronie kliniki 😂
Warto czytać opinie o lekarzach..... nawet na forach. Właśnie w taki sposób zostałam pacjentką dr P. z Bociana. Wszystko fajnie tylko podczas stymulacji polazł na urlop....i się zaczęło. Jak ja cierpiałam bez tego mojego lekarza. Szef kliniki który mnie przejął dał do zrozumienia że mam już z górki (znaczy stara jestem) a z mięśniakiem to już nie mam czego szukać. Otrzymałam takiego kopa na tej wizycie ....choć do dziada mam sentyment to na pewno już do niego nie pójdę na transfer.
 
Zgadzam sie.Mysle ze cicia
Bardzo mi przykro i bardzo współczuję. Pamiętaj jednak że skoro Ciocia tak bardzo Ci kibicował to chyba nie powinnaś rezygnować z transferu. Zwłaszcza teraz.Co do psychiki- poszukaj fajnego psychologa, pójdź pogadać. Miałam B.podobna sytuację.Wiem co mówię.❤
Zgadzam sie.Mysle ze ciocia nie pozwolilaby Ci rezygnowac z transferu ze swojego powodu.Ona napewno juz tam razem z Twoja babcia pogadala z Kim trzeba🙂
Mocno przytulam
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry