reklama

Kto po in vitro?

Mialam nie pisać a jednak... Proszę trzymajcie jutro za mnie kciuki aby okazało się że wszystko jest dobrze, że wszystko ładnie się wyczyściło i już w grudniu będę mogła podejść do kolejnego transferu, tym razem mam nadzieję udanego 🙏🙏🙏🙏 boje się jutra, ale mam nadzieję że to będzie dobry dzień ❤ wiecie co... Dzis usłyszałam pewne słowa które trzymają mnie na duchu... ale wam opowiem 🙈w rodzinie mam zaprzyjaźnioną Taka panią... Ona jak by to powiedzieć przepowiada przyszłość... Wystarczy ze kogoś zobaczy, nawet na zdjęciu i już dużo może powiedzieć (nie wiem jak to określić) wiele razy jej słowa się sprawdzały, wróć nie było sytuacji że powiedziała coś i tak później nie było, ale do rzeczy ... Ja nie wierzę w takie prorocze słowa, w takie rzeczy chodź jak się okazuje to naprawdę się wszystko sprawdza... I była rozmowa z tą Panią na temat mój i mojego męża. Było wspomniane o tym że poroniłam 😭 że straciłam wiarę i nadzieję że jeszcze będziemy szczęśliwi, że jeszcze zostaniemy rodzicami . Ta pani spojrzała na nasze zdjęcie I wiecie co powiedziała... Powiedziała żebym przestała płakać i wzięła się w garść bo jeszcze będę Mama i ona jest tego pewna... Ona to widzi ❤ chodź nie wierze w takie przepowiadanie przyszłości itp. To dało mi to takiego wielkiego kopa do dalszego działania że nawet sobie z tego nie zdajecie sprawy. Wiem że nadejdzie dzień w którym będę nie wiem smiac się z tego że traciłam nadzieję, że będę zła na siebie że tak myślałam, jedno wiem że będę wtedy najszczęśliwsza osoba na świecie ❤ chodź jednego aniołka straciłam 😭 to wiem że jeszcse los się do mnie uśmiechnie, prędzej czy później tak będzie. Ja w to wierzę i wiem że tak będzie. Mam nadzieję że kolejny transfer okaże się tym właściwym i już jutro usłyszę ze przy kolejnym cyklu mogę zacząć brac leki i działamy i wtedy w nowy rok wejdziemy już w trójkę. Nie był to łatwy rok, był przepełniony lekiem, bólem tęsknota i strachem, w tym roku straciłam dwie osoby ukochana Ciocie i moje malutkie maleństwo 😭😭. Był to bardzo dziwny rok (pandemia) ale mam nadzieję że chodź skończy się cudownie ❤ ale się rozpisałam... No nic proszę z calego serca i trzymanie kciuków za mnie, za nas. Za wspaniałe wiadomości ❤ o nic więcej ❤❤
Będzie dobrze i doskonale rozumiem Twoje podejście do tematu. Trzymam kciuki bardzo mocno ✊
 
reklama
Staramy się o dziecko od kilku lat, mam za sobą kilka poronien. Maz ma słabe nasienie. We wrześniu mieliśmy pierwszą procedurę ivf niestety z pobranych 13 komórek aż 7 było niedojrzałych, z pozostałych 6 żadna się nie zaplodnila poprawnie więc nawet nie było co transferowych. W styczniu podchodzimy do kolejnej procedury. Niestety mam prawie 40 lat. Leczymy się w UK
 
Staramy się o dziecko od kilku lat, mam za sobą kilka poronien. Maz ma słabe nasienie. We wrześniu mieliśmy pierwszą procedurę ivf niestety z pobranych 13 komórek aż 7 było niedojrzałych, z pozostałych 6 żadna się nie zaplodnila poprawnie więc nawet nie było co transferowych. W styczniu podchodzimy do kolejnej procedury. Niestety mam prawie 40 lat. Leczymy się w UK
Ech, to wrzesień nie był dla Was lekki 😥
Dobrze, że walczycie dalej. Dziewczyny tutaj mocno udowadniają, że warto i jest sens tych starań...
 
Dlatego tu jestem i czytam was codziennie. Naprawdę dajecie nadzieję. Już chyba jestem uzależniona od tego forum 😉
Nie tylko ty 🙈 ja mialam w pewnym momencie takiego dola że powoedzialam koniec nawet usunęłam aplikacje z telefonu... Lecz 10 minut później już włączyć musiałam przeglądarkę i tam odnaleźć forum... Do dziś dnia żałuję bo nie mogę na nowo zainstalować aplikacji... A była jak dla mnie lepsza... Szczególnie że zawsze mam milion kart otwartych i muszę szukać tej która mnie interesuje 🙈
 
reklama
Staramy się o dziecko od kilku lat, mam za sobą kilka poronien. Maz ma słabe nasienie. We wrześniu mieliśmy pierwszą procedurę ivf niestety z pobranych 13 komórek aż 7 było niedojrzałych, z pozostałych 6 żadna się nie zaplodnila poprawnie więc nawet nie było co transferowych. W styczniu podchodzimy do kolejnej procedury. Niestety mam prawie 40 lat. Leczymy się w UK
O kurde wspolczuje
A co powiedzieli lekarze - jaka przyczyna ze nic sie nie rozwinelo? Jakie badania mialas robione i co dodatkowo Ci zlecili? Robiliscie oboje kariotypy?
Czy po poronieniach mialas badania?
trombofilia, maz dokladniejsze badania nasienia mial?
Trzymaj sie kiedys na pewno sie uda!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry